Julka32
Szczęśliwa mama
kurde to nie za fajniekurde a mi sie chyba bez antybiotyku nie obejdzie ... juz mam zawalona krtan i ledwo co mowie ...
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
kurde to nie za fajniekurde a mi sie chyba bez antybiotyku nie obejdzie ... juz mam zawalona krtan i ledwo co mowie ...
Hehe no to faktycznie wesołoA to ci brat no! Bardzo rozpieszczony! Ja bym takiemu pokazała alimenty, to by mu się w tyłku przestawiły!
A z tym budzeniem, to T mial podobną historię))
T ma siostrę o dwa lata starszą. Wychowali się razem i było ok dopóki nie pojawił się najmłodszy. T mial już prawie 10 lat i tu nagle bobas w domu
Ale kochali go bardzo z siostrąTak bardzo, że go budzili specjalnie, żeby się z nim pobawić
teściowa wychodziła z siebie, bo brat T ciągle byl marudny przez niewyspanie. A jak T zostawał z bratem sam, a on zrobił kupę w pampka, to go dezodorantem psikał, żeby zakamuflowac smród przed mamą
T miał też manię cięcia wszystkiego nozyczkami. Do dziś teściu mówi o pociętych kwitkach, papierach z pracy, rachunkacha mama T o pociętych książkach, kartkach, a siostra T o lysych lalkach
![]()
Laski, ale macie wspomnienia, heheto chyba wszyscy maja takie przygody z meblami!!!!!!!!
u nas w pokoju meble byly ustawione tak ze przy jednej scianie stal segment i dokladnie na wprost niego stal drugi.... brachol kiedys wlazl a byl sam w pokoju na jedna szafke taka niziutka bo jego byla u gory i inaczej nie siegal by cos chwycic z szafki..... i zachwial sie...zamiast spasc na tylek to chwycil sie szafki i spadl razem z nia... ta sszafka spadla na biurko stojace na wprost niej a ze na biurku byla postawiona tez szafka taka u gory to jak biurko od uderzenia sie zlamalo to i ta szafka spadla ahahahahah
my nie wiedzielismy co sie stalo!
mama wbiegla do pokoju i krzczala Marcin zyjesz?! on sie nie odzywal dopiero za 3 razem powiedzial ze nic mu nie jest ale nie umie stamtad wyjsc... jakos go wygrzebala....
kupili nowe melble i tata na kolki do scian je zamontowal ze byly juz nie ruchome...
po czasie zmienilismy znow meble to bylo jakies 4 lata temu....
i biurko juz bylo samo nowe bez zadnych nastawianych szaf na nie a za biurkiem stala szafa nastawiana na kolki ahahah
i ja siedzialam tylem do niej bo cos na kompie robilam i chyba Bog chcial bym to przezyla bo wszedl moj mlodszy brat stanal i patrzy ze szafka sama nagle zaczela spadac... gdyby sie sploszyl i uciekl to zgniotla by mnie przy biurku a on rycersko wystawil reke i ja zlapal ja nic nie wiedzialam.. on do mnie mowi Justyna pomoz! ja patrze o co chodzi a tu szafka nade mna i mowize mi zycie uratowal!
i smialam sie ze nie trzeba wychodzic z domu by zycie starcic.. dlatego teraz mam bardzo bezpieczne meble tak mi sie wydaje! nioe chce nigdy zadnych nastawianych na drugie!!!!!!!!!
o kurcze Mea zdrowia życzę;* w tempie expresowym!!kurde a mi sie chyba bez antybiotyku nie obejdzie ... juz mam zawalona krtan i ledwo co mowie ...