reklama

Grudzień 2011

reklama
mamaOskarka, faktycznie Rojku ma rację, mianuję Cię naszym naczelnym Grudniówkowym szewcem-cukiernikiem! :yes: :laugh2: A buciki wyglądają... przepysznie :szok::zawstydzona/y: Cudeńka!

Fajnie by było, jakby nam się ze trzy Mamusie rozpakowały na weekend... A co! Apetyt rośnie w miarę jedzenia, nie ograniczajmy się tylko do jednej ;-) Agniesia81r ma na jutro termin, Maxwell, Izu... Kurczę, Dziewczyny chyba za mocno nogi zaciskają ;-)
 
Ostatnia edycja:
Tylko do noszenia w deszczu to one się nie nadają:-)
Po prostu rozczulają mnie takie małe buciki;-)

Sergi apetyt apetytem ale jakby się dziewczyny postarały, to plan jest realny i do zrealizowania:tak:
Może dziewczyny mieszkają wysoko i maja windy?
Sergi chodź pomajstrujemy troszkę przy tych windach:-D:rofl2:
 
Ostatnia edycja:
Sergi, ja też próbowałam znaleźć jakąś prawidłowość statystyczną w tych "naszych" porodach, ale to, co wywnioskowałam, jest co najmniej wątpliwe - Niunia zburzyła moją teorię. Odstęp między pierwszym dzieckiem (dziećmi, bo przecież Halinka i Anusia!) a drugim (Basią) wynosił 7 dni. Po 6 dniach pojawiła się Lenka. No i 2 dni później Aleksy. Jedyne, co to może przypominać, to ciąg malejący (nie będę szukać klucza), a to oznacza, że teraz powinnyście rodzić na potęgę, bo następny odstęp wynosi poniżej 1 dnia ;)
Co do kociej intuicji to się nie znam. W kobiecą natomiast wierzę.... :)


MamoOskarka, do tej pory nie miałam zdania na ten temat, ale jak napisałaś, pomyślałam, że TO TY JESTEŚ A. MUCHĄ!!! :))))
No i jak możesz nie mieć radełka??? Taki szewc, jak Ty??? Musisz się zaopatrzyć. W przyszłym tygodniu będę piekła fajne ciastka, do których jest niezbędne. Wrzucę wtedy fotę i może będziesz chciała sama podziałać, więc pomyśl o zakupie :)
 
Witajcie poranne ptaszki i ptaszyny ;-)

Ja czuwalam od 2-4 ale w ukryciu, a w sumie przez Inke szukalam inspiracji, zeby takie cudne aniolki jak jej zrobic :tak:

Zaraz ide na kawke ale szybki prysznic najpierw, moze ulzy miednicy :baffled: mlody tak glowa wierci mi, ze gdybym wlozyla palec, to jestem pewna moglabym go po glowie podrapac :eek::baffled::-D

Jak wszystko i wszystkih ogarne to wroce, wiec czekac z rozpakowywaniem bo ja niespodzianek nie lubie :-D
 
Ostatnia edycja:
Mła pojechałaś mi po ambicji i przysięgam, zaraz wyfruwam z domu i kupuję!!:-);-) Wykrój na sandałki skopiowany wycięty, więc tylko tego nieszczęsnego radełka mi brak:-)

a co do Muchy... wolę być Ulą brzydulą;-):rofl2:
 
Łysa to szybciutko pod ten prysznic, bo to już taka godzina że jeśli któraś się w nocy rozpakowała, to powinna zaraz dać znać ;-) :-p

Mła ja mam radełko w domu, ale... używam go przy robieniu kartek. Nie wpadłam na to, że może się przydać przy robieniu ciastek... :eek: :zawstydzona/y: Ale faktycznie - mogłoby się przydać... :-p :-D

MamaOskarka ciiiiiiicho, bo się wyda, że już jedną popsułyśmy u Asko.... ;-)
 
reklama
Sergi, bo ono normalnie do tego służy tylko my mamy troszkę inne patrzenie na ten przyrząd:-D;-)
Mła takiego zamiaru nie miałam:-D ale z dwojga złego... nie, żebym miała coś do tej Pani... ale sama rozumiesz;-):-)

Żeby Lysej nie za dobrze było pod tym prysznicem, zakręcimy jej ciepłą wodę:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry