Hej
u nas życie kręci się wokół dzieci....
non stop jedzenie, pranie, pieluchy itd.....
Kuba coraz mniej śpi w dzień ale wymaga wtedy 100% uwagi
dziewczynki angażuje w pomoc, sa kochane dwulatka pranie nosi, wkłada do pralki itd
Asko ja CIe podziwiam z tym karmieniem zwariowałabym, ja tak miałam z Martyna i po miesiacu wyczerpana trafiłam do lekarza i powiedzial mi ze mam sama małą unormowac bo sie wykoncze i długo nie pokarmie i ze mam ją karmic co 2,5h max 3 chyba ze przespi a dobrze przybiera to moze spac, mówil ze mala bedzie prostestowala ale mam wyrzymac trwało to dwa dni myslalam ze zwariuje z tego płaczu mąz mi pomógł wtedy nosił ja i tak sie nauczyła, że spokojnie jadła co 3h , teraz tak od poczatku zrobiłam z Kuba żanego jedzonka na żądanie i poki co jest Ok, niestety nie mam jak sobie pozwolic z wiszeniem na cycu cały dzień
ja zawsze uzywałam pampersów i nie umialam sie jakoś do Dady przekonac ale jak Kuba zuzywał po 20 pieluch na dobe to sie skusiłam i nie żałuje, śa ciut sztywniejsze ale bardzo porównywalne do pampków i duzo tańsze nawet dla Martynki kupiłam 4 a Kuba jest na 2
ja mialam 3 razy CC i pierwsza córke rodziłam 22h i wolę zdecydowanie porównując CC, po dostawałam Ketonal dożylnie i ok ale obkurczanie macicy po 2 i 3 CC masakra nic nie działało na to, była ze mną w sali dziewczyna po SN i wcale tak nie biegała jak to wiele dziewczyn opisuje

mimo, że nawet nie pekła ani nie była nacinana i nie miała żadnego szycia
cisza w domu spokój ide sie położyć spac bo Kuba pewnie o 23 wstanie
Pozdrawiam