Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.





ale różni są panowie i jeśli taki pan się waha to lepiej pójść urodzić z mamą czy też przyjaciółką niż by miał koszmary do końca życia 
Emi - ja w pierwszej ciązy na każdą wizytę chodziłam z moim mężem, teraz ze względu na to, że moja ginka przyjmuje dużo wcześniej, mój mąż nie jest w stanie się zwolnić z pracy na wizyty..Choć juz zapowiedział, że na następnej będzie:-)Dziewczyny jak to u was jest chodzicie z mezami /chłopakami do gina?a jak z porodem maz bedzie z wami ?mój gin odradza mi zeby mój był przy porodzie,bo to zła moda.Mówi ze duzo par sie rozstaje po wspulnym porodzie .Co wy o tym sadzicie?
..a podobanie się i sex - oboje się bardzo powstrzymywaliśmy, żeby wytrzymać te 6 tygodni połogu
(brakło nam chyba z 3 dni)..To chyba jakiś staroświecki lekarz, no ale może mieć swoje zdanie.Dziewczyny jak to u was jest chodzicie z mezami /chłopakami do gina?a jak z porodem maz bedzie z wami ?mój gin odradza mi zeby mój był przy porodzie,bo to zła moda.Mówi ze duzo par sie rozstaje po wspulnym porodzie .Co wy o tym sadzicie?
Był, wytrzymał i nawet mu się to spodobało. Przy kolejnych to już czuł się jak weteran. Bardzo mi pomagał. Masował plecy, podał pić, pomógł wstać, przytrzymał jak robiło mi się słabo. W czasie porodu trzymał głowę, nogi i pomagał w czym trzeba było. Przy ostatnim trzymał KTG, a ja mogłam sobie ćwiczyć i nie martwiłam się ktg bo to było jego zadanie tego pilnować. Bez niego nie dałabym rady. Nasze więzi sie wzmocniły. Był pełen podziwu że byłam w stanie znieść coś takiego. że byłam dzielna itp.