reklama

Grudzień 2011

reklama
Wiem co czujesz! Przeżywałam dokładnie to samo co Ty! Chodziłam niewyspana, bolał mnie kręgosłup, a Amela spała tylko na rękach. Właściwie cały dzień chodziłam w szlafroku, bo nawet nie mogłam się ubrać. Byłam u pediatry nawet, bo myślałam że coś jest nie tak z małą, kolki, a może coś ją boli innego, i co usłyszałam : "kto tu kogo wychowuje, dziecko Panią, czy Pani dziecko?" Wyszłam wkurzona, ale po kilku dniach miałam dość i poczytałam poradnik "Język niemowląt". Myślałam, że nie zadziała, a tu psikus, bo Amela załapała i do tej pory śpi w łóżeczku.:-) Spróbuj może się uda, nie masz nic do stracenia, a jeśli twój szkrab załapie takie zasypianie, to ulga na maxa. :-) Po kąpaniu karmienie, później wyciszanie maleństwa, czyli u mamy na rączkach, można śpiewać, lulać, opowiadać bajki. Później odkładamy dzidziusia do łóżeczka, jak jeszcze nie śpi, żeby miał świadomość, że tam będzie zasypiał i jak się obudzi, to żeby nie był w szoku gdzie jest. Głaszczemy po czole, mówimy że pora spać, można dać smoczek. Odchodzimy, oczywiście odrazu będzie protest i krzyk, więc szybko wróć żeby zobaczył że jesteś w poblżu. Znowu pogłaszcz, ucałuj, ale nie wyciągaj z łózeczka! Jak odejdziesz, to pewnie znowu zacznie płakać, wróc po minutce i znowu ucałuj. I tak w kóko!!! :-) Za pierwszym razem nawet nie zliczyłam ile razy się wracałam do Amelii, było to mega trudne, ale wytrzymałam i teraz odkładam małą spać do łóżeczka, wycałuję, dam smoczusia i wychodzę. Mała gada sama do siebie, fika, aż w końcu się zmęczy i sama zasypia. Jak ma trudniejsze dni to muszę do niej kilka razy przyjść, bo smoczek wypadnie, albo chce mnie zobaczyć i odrazu jej lepiej, a czasami muszę ją dłużej poprzytulać i dopiero położyć do łóżeczka :-) Powodzenia!Dzisiaj Amelcik nie przespała całej nocy,ale tylko raz się obudziła na karmienie, chyba już pomalutku się reguluje i za jakiś czas będzie przesypiać całe nocki. Oby, oby... :-)

Dzieki kochana za rade. U mnie wyglada to tak ze wieczorem usypiam go bujajac w kolysce albo na rekach ale raczej spi budzac sie co 3 godz na jedzenie. Czasem wybudza sie i chce sie bawic ale ogolnie jest ok. Problem mam w dzien. Spi tylko na rekach. Ogolnie nic nie moge zrobic bo placze i musze sie z nim bawic albo nosic jak jest zmeczony, wytrzymuje sam jakies 5 min. Mamy super mate, zabawki, fotelik z wibracjami-wszystko na chwile. W kolysce w dzien strasznie krzyczy. Nie moge go uspokoic przytulajac glaszczac spiewajac itd...Nawet jak jest nie w humorze to placze jeszcze bardziej jak go biore na rece co mnie czasem wprawia w oslupienie bo generalnie dzieci sie uspakajaja od razu na rekach a on dopiero po dluzszej chwili...
 
Żabcia moja siostra jest mańkutem i wszystko sama się nauczyła. Jedyne co to brzydko pisze. Nie martw się na zapas,moja Nicole do dnia dzisiejszego nie wiem czy jest lewo,czy prawo ręczna bo robi wsio obiema rączkami...

Asienka wiesz ja nie jestem ze względu na dzieci,bo mimo wszystko go kocham...ale będąc w ciąży upił się jak świnia na imieninach,potem szef zabrał go spitego do pracy tam się doprawił. Przywieźli go,zadzwonił mi o 3:30 w nocy że za chwilkę będzie w domu...ok,ale minęła 4:30,a go nie było o 5 rano zadzwoniłam do jego matki zaryczana bo myślałam,że może mieli wypadek albo coś...a on przeszedł jakby nigdy nic po 6 ledwo stojąc na nogach...dałam mu w twarz,a on stwierdził,że za chwilkę zobaczę jak on mi da w twarz i zasnął...jak się okazało zasnął pod kamienicą na schodach paląc papierosa i moja ciotka go znalazł i zaprowadziła do chaty...
A teraz poszliśmy do mojej koleżanki. Wypiłam 4 drinki i tak się strasznie poczułam,że poszłam zwymiotowałam,a po chwili zasnęłam w fotelu...ocknęłam się,a oni wszyscy grali w butelkę...Anitka bez stanika,,koledzy w gaciach,a Eł całkiem nago. Wkurzyłam się,ubrałam kurtkę i po prostu wyszłam. W domu jak wróciłam on już był naszczelałam mu po mordzie ogólnie usłyszałam wtedy,że jestem ku rwą. Jego mama 2 raz stanęła po mojej stronie (szok trzyma mnie do dziś). Na trzeźwo jest kochany,troszczy się o nas i w ogóle,ale pić to on nie może...

No musimy spotkać się na jakąś kawkę.
 
firanka a no znam takich facetów co im na łeb pada po alko więc wiem o co chodzi na szczęście mojemu M po alko właczają się tylko gadki filozoficzne itp. aż czasem jestem z niego polana bo pieprzy bzdury ale używa tak wyniosłych słów że szook;D ahhh ta miłość:szok:
 
WITAJCIE.
Wczoraj mnie nie było, czasu mało. Rano zakupy, potem wypad z małym na usg bioderka na szczęście wszystko w porządku. Melcia została z babcią a ja z małym przed badaniem wyjechałam kilka godzin wcześniej i po drodze odwiedziłam koleżankę która ma 3 dzieci i jeszcze Kacperka nie wiedziała, normalnie zachwycała się nim.
A dziś buszuję po necia, zaraz kuzyna żona przyjdzie i będzie mi ze swojego kąta zamawiała trampolinę i piaskownicę.

NIKUSS Kacperek dalej ulewa, też mniej ale ulewa.

U nas od niedziel chłodni i wietrznie i nie wychodzimy na spacery, jedynie do auta jak trzeba gdzieś jechać.

MAXXEL wow mnie zaskoczyło to, że sam ksiądz do was zadzwonił.

MIRABELKA a gdzie Twój M wyjechał????

FREYIA cały czas się śmieję z tych butów kupowanych na bazarku z patykiem, co za czasy. AAAA buty za 20zł napewno są piękne
:-D

MAXEEL a Ty następna co masz "super" teściową.
Ja nie mam teściowej i znajoma mi mówi, że mam super szczęście i że powinnam się cieszyć. Ale czasem żałuję, że jej nie poznałam. Za to teściu szkoda gadać, dobrze, że mieszka 330km od nas/

MAXEEL, SOSNOWICZANKA najlepiej by taka emerytka była polecona, że już kogoś robiła i ktoś ją zna-może jacyś znajomi????

IZI ja po macierzyńskim zacznę szukać, czyli czerwiec.A Kacperek z babcią a Melcia w przedszkolu a jak wróci to też z babcią i siostra moja w domku będzie, no i moja siostra też będzie Amelkę z przedszkola odbierać, bo ja jak pójdę do pracy to nie dam rady, mój K tym bardziej.

KOTA super też bym babę opieprzyła, u mnie to krótko.

INKA oby nie szpital, trzymajcie się.

SOSNOWICZANKA ja tam nigdy nie prałam nowych ubrań, ani przy pierwszym dziecku ani teraz przy Kacprze.
A ciuszki piorę w 40 stopniach.
I tak ciuszki piorę w LOVELI.

MALEŃSTWO ja karmię, okresu nie mam ale biorę AZALIĘ.

KOTA o kurdę ale mnie zaskoczyłaś, ja mam drugie dziecko i nie wiedziałam, że dzieci mają z tyłu ciemiączko, tylko z przodu. Ale ciemna jestem.

IZI ja tez jak jeżdzę sama to muzykę w aucie na full słucham.

TOFIKA ja miałam chopla do zdjęć przy małej Amelce, teraz przy drugim mniej czasu. A cyfrowym robi się mnóstwo ale ja najlepsze wybierałam i wywoływałam, reszta na płytę, bo jednak dla mnie najlepiej zdięcia ogląda się w albumie

ZĘBY nam idą i Kacper strasznie marudzi. Jutro muszę żel kupić jakiś.

VENUS proponuję jakieś rehabilitacje. i podstawowe pytanie bo nie pamiętam, poród naturalny czy cięcie cesarskie???

MILVA u nas też mały w dzień tylko w wózku śpi, czasem zasnie w bujaczku to już go ni przekładam ale to rzadko.

FIRANKA ale smutne, ja wiem że ludzie są w potrzebie ale sami mamy kiepsko i mi nikt nie pomaga (no prócz mamy), ludzie jednak są perfidni.
A dokumenty co za sposób podrobić i przesłać. Tak żerować na ludzkiej uczciwości.
Współczuję zachowania Twojego faceta, to co robi niewybaczalne i wydaje mi się, że nie ma znaczenia czy po pijaku czy nie. Mój K też nieraz wypije, jak jest pijany to po prostu go wtedy nie lubie
:-D ale niech by się tak do mnie odezwał czy tak się zachował, ciężko by miał.

ŻABCIA śliczny Maciulek.




 
Asienka wiesz ja zauważyłam,że jak pije z takimi znajomymi którzy przyjdą do Nas ze swoimi dziećmi to jest zupełnie inny. Wtedy wychleje sobie i zaczyna gadać farmazony jak to on mnie kocha itp itd...

Dorotar hehehe mam dokładnie tak samo,nie lubię jak Eł wychleje sobie,śmierdzi od niego piwskiem,albo wódą...fuuuj...wiesz ja bym chyba odeszła gdyby nie to,że jestem bez pracy,macierzyński skończy się w pod koniec maja i wtedy będę na jego garnuszku...co do żerowania to spotkałam się tylko raz z takim czymś...jak Agniesia81 pisała o tym jak oszukano ich organizując koncert dla Julki i nie odesłano pieniążków na konto fundacji...
 
Dziewczyny mam pytanie czy w wieku naszych maluszków chwytanie bardziej w jedną rączkę zabawek oznacza że będzie np. lewo ręczne dziecko ??
Bo mój Maciuluś łapie zabawki więcej w lewą łapkę i troszkę mnie to przeraża bo u nas nie ma żadnego majkuta.

A to uśmiech od Maciusia dla BB cioteczek :-)
Zobacz załącznik 450860

sliczny usmiechol:)):)) :*

nie przejmuj sie Kochana sam sie nauczy wszystkiego Mamusiu:)
moj Patryk raz lewo raz prawo ale raczej lewo i nie wiadomo jak bedzie:) siora jest leworeczna i bardzo ładnie kroi chleb i pisze,a teraz sa np sztucce i nozyczki dla leworeczych..takie czasy:)

firanka asienka a moze do mnie wpadniecie na kawke??jak z Poznania jestescie?
ja co prwda okolice gieldy samochodowej ale jak nie stanowi to problemu to zapraszam!!
 
bo wiesz co firanka tutaj duży wpływ ma właśnie towarzystwo z którym się pije bo nie przy każdym mozna sobie na wszystko pozwolić...

izi ja teraz z pod pozka ale dojechać to nie problem, możecie też wpaść do mnie na moje wiejskiemiasto hehe...musimy pomyśleć nad jakimś spotkankiem a co!:d
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry