reklama

Grudzień 2011

inka faktycznie ominął mnie temat Olbas. Koleżanka mi go poleciła. Fakycznie zapach silny, może będę następnym razem kropić nie na body tylko na przewijak, to nie będzie drażnić tak intensywnie noska Anieli.

Będę obserwować małą w takim razie, ale na razie nie widziałam nic niepokojącego, żadnej reakcji. A listą mogłabyś się podzielić? Mam obawy, że zapomnę czegoś ważnego...
 
reklama
W zaleznosci gdzie i na ile jedziemy zabieram zawsze:
- mleko:duza puszkę i małe pojemniczki z odmierzona porcja, podczas podróży ułatwia sprawę bo wsypuje juz odmierzona porcje a nie bawie sie w odmierzanie w trakcie jazdy
- herbata
- butelki, smoczki, termosy, podgrzewacz chyba ze tam gdzie jedziemy mamy dostęp do czajnika to nie biorę bo przegitowana wodę wlewam do termosu
- smoczek uspokajacz i 2 zapasowy
- przenośny mały sterylizator
- w termosie takim dużym kawowym przegotowana woda
- termometr plus mała apteczka (czopki p/gorączkowe, cos na biegunke, elektrolity, sol fizj, wit D i C, probiotyk) jak mam miejsce to inhalator (ale rzadko)
- woda morska + frida
- pieluchy, chusteczki, krem
- kosmetyki do i po kąpieli
- ręczniki
- spiworek/kocyki+ poduszka klin
- łóżeczko turystyczne
- sliniaczki, pieluchy tetrowe
- ciuszki- znając zdolność Aleksego do ulewania pare kompletów na dzień (2-3)
- mała lampka nocna (wlk pileczki tenisowej) na baterie, ma ja zawsze przy lozeczku
- pozytywka z projektorem- także mała i przenosna, bo wędruje z nami wszedzie
- zawsze mam książeczkę zdrowia przy sobie
- jesli wyjazd za granice to dokument
- przenośny przewijak?? Taka mata rozkladana albo podklady hig.
- jakas grzechotka, zabawka

To chyba wszystko. Jest późno i mózg juz tak nie pracuje więc jak cos sobie przypomnę to dopisze :-) :-)
 
Inka, super listę stworzyłaś, tak czytam i sobie myślę, że jak będziemy jechać do moich teściów to ponad pół samochodu zajmą nam rzeczy Kuby, bo oprócz tego co napisałaś to jeszcze wózek trzeba tam wpakować :eek: dobrze, że mamy kombi, ale i tak obawiam się, jak my się zapakujemy.


ja dziś rano otrzymałam rewelacyjną wiadomość, moja bliska koleżanka jest w ciąży i wszystko wskazuje na to, że będzie mały Grudniaczek! :)

dzisiaj przyjeżdża do mnie moja siostra ze swoim tygodniowym maluszkiem, to może być więc cieżki dzień :)
Wczoraj Kuba po południu dał taki koncert, że hej. nawet w kąpieli się darł, jak opętany. podejrzewam, że idzie ząb, bo mały ślini się na potęgę, jak nigdy, wszystko gryzie, nawet mnie w brodę ugryzł jak go nosiłam! próbowałam się przyjrzeć, czy coś tam widać, ale jego mały języczek mi to uniemozliwia, po palcem chyba wyczuwam coś twardego, więc oby to był ząb, a nie jego humory.
 
DZIĘKI już widzę, że zapomniałabym książeczki zdrowia, a faktycznie lepiej ją mieć przy sobie :)
I ta lampka nocna - nie mam takiej, która by się nadawała na podróż a faktycznie się przyda
 
Hej dziewczyny :)

Ja sie czuje dzisiaj jak bym workiem maki w łeb dostała ;| Lena jeszcze si a ja sie chyba bede ogarniac.

Wczoraj pierwszy raz moja mała miala takie humorki, ze masakra: co chwile płacz, ze mleko nie pomagało, noszenie nie pomagalo- no dosłownie nic. Nie wiem czy to jakis skok mogł byc, czy cos, ale pierwszy raz tak miala.

Ja małej wczoraj przygotowałam jabłko z bananem, wcianała, ze ho hooo:) My moze latem bedziemy mieli jakies swojskie warzywka, od A. rodzicow ze wsi, ale nie bedzie tego napewo duzo, b jego rodzice jak na taki teren co posiadfaja to nic nie maja, nic im sie nie chce uprawiac, tylko taki maly kwadracik sobie zrobili i tam doslownie z 4 warzywka na krzyż.
 
Sosnowiczanka, to w pewnym sensie miałaś luksus. Ja miałam zabieg w klinice, a po 24h wypisali mnie do domu. Mój brat też był wypisany na drugi dzień. Pewnie w UK nie będą trzymać dłużej znając tamten nieludzki system opieki...
 
reklama
Witamy się i my :) Emilka spała bez pobudki od 22 do 6:30, potem zjadła, pogadała parę minut i spała do 8:30. :) Kiedyś po kąpieli od razu musiała mieć cycka i zasypiała, a teraz nie chce tak szybko spać. Szaleje w łóżku, śmieje się, gada, a nagle sama zasypia :D

Dziewczyny wiem, że temat kolczyków był drażliwy, ale powiem wam tylko jaką audycję wczoraj słyszałam w radio. Nie musimy o tym rozmiawiać, powiem, każdy przeczyta, przyjmie do wiadomości i zrobi jak chce. W radio wypowiadała się jakaś pani profesor dermatolog/alergolog. Mówiła o uczuleniach na różne metale, nikiel, złoto, no różne. I robili badania na kobietach i młodych dziewczynach i dziewczynkach z uczuleniem na metale. Badania jednoznacznie pokazują że bardzo duży odsetek osób z uczuleniem na metal są to dziewczynki które miały założone kolczyki w niemowlęctwie. A takie uczulenie skutkuje brzydkimi zmianami skórnymi, niemożliwością noszenia większości biżuterii i nie raz o wiele gorszymi problemami. I po co?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry