SOSNOWICZANKA u mnie bunt dwulatka trwa już 2,5 roku-ha ha

Rzumię jak nie wiem Twoje obawy o uspanie do badania, jak pisałam przechodziłam przez to z Melcia.
Mam nadzieję, że wszystko poszło sprawnie.
Młodą fasolkę można jeść, nie można np.grochu czy starej fasoli. Ja jak Melę karmiłam to jadłam wszystko, a teraz właśnie wpierniczam bób bo mi szefowa przyniosła, bo ona salon ma na podwórku a za salonem swój dom.
A młodą kapustkę też już jadłam i choć mój Kacperek delikatny jak "francuski piesek" to znosi te moje jedzenie dobrze. Musi po troszku próbować jak wyjdziecie ze szpitala, jak zjesz troszkę i poobserwujesz Alanka dzień dwa jak mu nic nie będzie to będziesz mogła daną rzecz jeść.
MAXELL mi tam te gołąbki bez zawijania specjalnie nie podchodzą.
MALEŃSTWO powiedziałaś o pierogach i odrazu mam zajebistą ochotę na pierogi z jagodami i śmietanką-pychota.
A ja w pracy dzis autkiem bo zimno i pogoda nie pewna, złe jesteśmy z dziewczyna u której pracuję bo ten tydzień do dupy jest, roboty nie ma.
Nie wiem czy pisałam ale znowu na rudo się zrobiłam.
Wziełam do pracy lapka bo mamy fryzur szkać i weszłam trochę was nadrobić.
Czekam bo znajoma w przyszłą sobotę ciucholand otwiera i ma podobno tanie, ładne ciuchy. Wczoraj mi do pracy przyniosła zarąbistą taką a'la skórkową kurtkę dla Kacpra z H&M na jakieś dwa latak ale kurczę za 25zł to biorę, kurtka doleży aż mały urośnie. No i jeszcze wybiorę się do niej na otwarcie, Dziecinne ciuchy to najdroższe ma za 10zł jakieś spodnie a tak to do 5zł zajebiste.
GOSIA u mnie Kacperek ogólnie mało matą się interesuje.
KOTA Kochana mojemu małemu choć jeszcze ząbek nie wyszedł, idzie sobie powoli to też przez ostatnie dni tak mnie gryzie, że szok.
MŁA w koty przypadku trzeba powiedzieć Kubinkowi, że nie gryzie się
się cycka który karmi.
Dobrze, że wiesz kiedy Emi robi kupę, jak będzie siedzieć to od razu na nocnik będziesz mogła ją sadzać.
Moim skromnym zdanie nasze półroczniaki są za małe na takie skoczki.
Miły gest z Twojej strody co do kolegi i jego żony.
ŻABCIA niezły łobuziak z Maciulka, straszy mamusię.
Wczoraj mieliśmy nerwowy wieczór, mój K spokojny człowiek (to ja w domu jestem nerwus i choleryk) dostał takiego nerwa, że sama w szoku byłam, a wszystko przez moją kochaną łobuzicę Amelkę.
Jak pisałam Amelka przyjeła narodziny Kacpra uper, z miłością a spodziewałam się co innego z jej strony, zadowolona z tego jestem. Ale jak to dziecko ma czasem odpały od normy jak kiedys gdy Kacperka w paluszek ugryzł. No i przedwczoraj leżeli razem na łóżku i kopneła go nogą w buźkę, miałam się do niej podnieść bo mnie to wkurzyło ale mały zaczął bardzo płakać to wziełam go uspokoić a jej tylko na szybkiego nagadałam. W sumie nie wiem czy to było specjalnie czy przypadek, ale ok mały przestał płakać, no trudno zdażyło się, oczywiście mój to widział. No i wczoraj była powtórka z rozrywki kopneła małego w bok po żeberkach i wtedy jak w mojego K coś wstąpiło, złapał ją i przylał jej 4 porządne klapy w dupkę, aż do niego mówię, żeby się uspokoił bo troszke też przesadził, biedna tak płakała, wziełam ją trochę przytuliłam i zaczełam z nią rozmawiać, z pół godziny rozmawiałyśmy a ona ciągle płakała. Pytałam sie jej czemu bije Kacpra, czemu go kopie to mówi:BO TAK. Tłumaczyłam jej, że tak nie wolno, że ja jej przecież nie kopię, że może mu krzywdę zrobić bo on jest malutki a wtedy bym musiała z nim do szpitala iść i że by mnie w domu nie było, że by bardzo tęskniła. Mówiłam jej, że ostatnio bardzo źle się zachowuje, że się nie słucha i żeby zaczeła być troszkę grzeczniejsza. Ogólnie rozmowa była długa i ciężka.
W końcu z naszej rozmowy wyszło, że jedna dziewczynka ją bije w przedszkolu a kiedyś jakieś 2 tygodnie temu też coś takiego wspominała. To jej mówię, że takie rzeczy ma mi mówić jak to się zdarza i że pani w przedszkolu też ma zgłaszać takie rzeczy i zapewniłam ją, że jutro porozmawiam z panią o tej sytuacji.
Później do męża powiedziałam, że on też trochę przegiął bo za bardzo ją zlał.
Ale tatuś zapowiedział córce, że jak będzie tak dalej z Kacprem postępować to będzie lał ją.
Ech życie, dzieci.
Ale fakt dziś zaprowadziłam ją dziś do przedszkola i mówię pani co i jak, to pani powiedziała, że faktycznie ta dziewczynka jest tak żywotna, że ciężko ją ogarnąć ale kazałam na to zwrócić uwagę bo czmu jakiś dziecior obcy ma bić moją córką.
Tak długo was nadrabiam, że już ten bób zeżarłam, wypiłam kawkę i myślę co by dalej zjeść
SOSNOWICZANKA doczytałam, że badanie poszło sprawnie, jak szybko po badaniu Ci oddali małego, że już nie spał???
Niezły spryciarz z Alanka z tym welflonem.
TOFIKA niezła przygoda, czy ten dziadek był trzeźwy???
Jakbyście potrącili dziadka to zapewne by był jakiś ślad na aucie, co za idioci was o to pytali<<<
Co do smyka zabawki tam są koszmarnie drogie, a takim promocjom często też nie ufam.
O losie nie wyrabiam, nie było mnie raptem wczoraj na bb a 11 stron nadrabiam.
PYSZCZEK zazdroszczę upału, u nas miał byż upał a ciągle jakaś dziwna pogoda przeplatana deszczem, dziś zimno.
Ja pierdziut ŻABCIA ale wam długi termin do lekarza z dzieckiem dali, no idioci.
Plamy na szyjce nieciekawe.
IZI ależ zaszalałś w Biedronce, 20 paczek pampersóm??? Wow ale chyba nie jednych rozmiarów???
Zdrówka dla Patryczka, czpucha Nadusi super, bombowo w niej wygląda. Polecam orzeszki w skorupce o smaku zielonej cebulki, kupuje zawsze je w Biedronce.
GOSIA jak Twoja Zuuu w zachowaniu??? I wogóle jak domałego podchodzi?? Bo jak pisałam wyrzej to moja czasem przegina.
A i czy Twoja nosi pampka na noc???
TOFIKA najlepszego dla Lenki-7 miesięcy jak ten czas leci.
Coś MAMY OSKARKA dawno nie było.
VENUS co w Tobie widział???? Miłość i to, że jesteś wyjątkową osobą. Kochana tak narzekasz na swoją figurę aż muszę zapytać ile masz wzrostu i ile przy tym ważysz???
ANKUBATOR dobrze, że chłopaki sobie radzą, z Mikusia niezły spryciarz, to musice łóżeczko opuścić jak zaczyna sam się podnosić.
MŁA to ile kiedyś ważyłaś a ile teraz???
SOSNOWICZANKA ZAJEBIŚCIE, że wszystko w porządku, obyście już nie trafiali do szpitala.
TOFIKA i wszystkie inne mamuśki które mają pierwsze brzdące przyzwyczajajcie się, że najczęściej nasze dzieci będzie interesować to co zakazane-he he.
PAPAYKA ja się przyznam bez bicia, że nie smaruję małego, Ameli też nigdy nie smarowałam, no może buźkę ale to bardziej w zimę i nic im nie jest. A opaleni już są oboje.
MŁA kotlety z młodej kapusty??? Brzmi interesująco.....
Zaraz zobaczę przepis
ASKO przykre, że Twoja teściowa tak podchodzi do chorób i nie chce się leczyć. Córka czeka w niebie ale ma syna, synową i ukochane wnuki.
INKA gratulacje, zdolna bestia z Ciebie
KOTA ja nie mam okresu jeszcze, ale to przez tabsy i póki będę brać to nie będę mieć @.
No i nadrobiłam w końcu.