Milva, ja wygrawerowałabym inicjały Waszych imion z serduszkiem pomiędzy. Na pamiątkę łączącej Was więzi
Sosnowiczanka, dzwoniłam do nich przed południem. Fotelik zapakowany czekał na kuriera. Pewnie jutro będzie
Dorotar, mój czyta wszystkie instrukcje. Czasem wydaje mi się, że bardziej bawi go sprawdzanie możliwości sprzętu, ustawianie itd. niż samo użytkowanie

Co do Amelki, ona chyba jednak jest za mała na wyciągnięcie wniosków. Dlatego musicie zrobić to Wy.
Ewka, ale mnie zszokowałaś tą rezerwacją!

Ja pewnie zrobię urodziny małej w domu, bo to zaraz po świętach, więc może nawet będziemy świętować 26 zamiast 28, ale wydaje mi się to bardzo odległe
Aga, to Ci się niezły egzemplarz udał!

Mój też złota rączka, ale jak nie musi, to nie robi. Ale jak już robi, to robi 2x dokładniej i dłużej niż ja
Malenstwo, jeszcze nie jednego guza przyjdzie nam niestety przeżyć. Na szczęście jest ok, więc nie musisz się już zamartwiać i obwiniać!
Łysa, mam nadzieję, że to był ostatni zakręt! :*
MamaO na weekend wróciła do domu, ale mieli na tygodniu jeszcze jechać na badania do CZD.
Net-ka, przypomniałaś mi, że czas na mycie okien przed zimą (jesienią raczej się nie szarpnę,bo na tygodniu będzie już ciemno jak wrócę z pracy, a w sobotę szkoda mi będzie wypychać małą z domu), a ja tak nie mam kiedy. I ochoty też chyba mniej. I tak na okrągło coś robię, a tu ciągle długa lista do przerobienia...ech. Wzbudziłaś we mnie poczucie winy
