reklama

Grudzień 2011

Moje dziecie po awanturze zasnelo a ja zabieram się za prasowanie, może odreaguje po kłótni z M. Choć pracować nieznosze!!

Mam cała stertę testrowych pieluch do prania i prasowania i wiecie podziwiam moja mamę, która wychowała 4 dzieci na takich pieluchach mając w domu do dyspozycji franie i plukanie w strumieniu...
 
reklama
Milva, ja wygrawerowałabym inicjały Waszych imion z serduszkiem pomiędzy. Na pamiątkę łączącej Was więzi :)

Sosnowiczanka, dzwoniłam do nich przed południem. Fotelik zapakowany czekał na kuriera. Pewnie jutro będzie :)

Dorotar, mój czyta wszystkie instrukcje. Czasem wydaje mi się, że bardziej bawi go sprawdzanie możliwości sprzętu, ustawianie itd. niż samo użytkowanie ;) Co do Amelki, ona chyba jednak jest za mała na wyciągnięcie wniosków. Dlatego musicie zrobić to Wy.

Ewka, ale mnie zszokowałaś tą rezerwacją! :D Ja pewnie zrobię urodziny małej w domu, bo to zaraz po świętach, więc może nawet będziemy świętować 26 zamiast 28, ale wydaje mi się to bardzo odległe :)

Aga, to Ci się niezły egzemplarz udał! ;) Mój też złota rączka, ale jak nie musi, to nie robi. Ale jak już robi, to robi 2x dokładniej i dłużej niż ja :)

Malenstwo, jeszcze nie jednego guza przyjdzie nam niestety przeżyć. Na szczęście jest ok, więc nie musisz się już zamartwiać i obwiniać!

Łysa, mam nadzieję, że to był ostatni zakręt! :* MamaO na weekend wróciła do domu, ale mieli na tygodniu jeszcze jechać na badania do CZD.

Net-ka, przypomniałaś mi, że czas na mycie okien przed zimą (jesienią raczej się nie szarpnę,bo na tygodniu będzie już ciemno jak wrócę z pracy, a w sobotę szkoda mi będzie wypychać małą z domu), a ja tak nie mam kiedy. I ochoty też chyba mniej. I tak na okrągło coś robię, a tu ciągle długa lista do przerobienia...ech. Wzbudziłaś we mnie poczucie winy ;)
 
hejka!
uffff... Moj prywatny Terrorysta zasnal.
Tofika - najlepszego dla Lenki!
Lysa, czesto mysle o was... i oczywiscie trzymam kciuki!
Sosnowiczanka, Inka - zdrowka dla Maluszkow!
Malenstwo, Dorotar - wspolczuje wam przezyc....
Izi - gratuluje auta!
Ewka - ja tez uwielbiam takie non - stop 45 minut w basenie.... na mnie dziala odstresowujaco....
Aga, Ankubator - fajnie, ze znow jestescie!
Freya - fajnie, ze cie udalo zasiegnac opinii drugiego lekarza.... Troche sie wtrace miedzy wodke, a zakaske - co do autorytetow - nie wszyscy mamy te same... nie ma prawdziwych i nieprawdziwych - albo sa, albo ich nie ma.
Nie wyobrazam sobie, ze musialabym przestac karmic piersia... na poczatku myslalam, ze max 6 msc... ale teraz.... sama nie wiem co sie stalo....
 
LYSA oby szybko Wam się wszystko poukładało, trzymam kciuki.
Metoda stopnia?? Co to takiego??
Amela za przewinienia staje w kącie, a wczoraj za to za karę na krześle siedziała a tak ją nosiło.

NETKA nie powiem ale dwa klapy były, ale Amela wiesz co robi na moje klapsy z zadowoleniem patrzy na mnie i mówi: LUBIĘ JAK MNIE STRZELASZ W DUPĘ:-D
Niezłe akcje odwalał Twój mąż.

SOSNOWICZANKA zimne okłady na czoło.

MŁA tylko do cholery ja już nie wiem jakie wnioski z jej głupich pomysłów wyciągać, strach myśleć co jeszcze do głowy może jej wpaść. K dziś bramę zrobił.

AAAAA mam trochę fotek z niedzieli, jutro wrzucę, tymczasem znikam, mały śpi a Mela zaczyna głupieć i trzeba ją do pionu postawić i do wyra zapakować,
 
Malenstwo, Kuba mi dziś wieczorem też walnął główką o podłogę, a raczej twarzą, obstawiam, że nosek sobie obtłukł, strasznie płakał, ale chyba wszystko ok i poszedł normlanie spać. No niestety, raczkowanie, a później chodzenie=guzy i sianiaki :(

Inka, Freiya, ja z kilkoma pediatrami wałkowałam temat autyzmu po szczepionkach i każdy z nich niezależnie mi potwierdził, że autyzm jest wrodzony.

Papayka, ja również nie mam pojęcia, kiedy przestanę karmić piersią, bardzo lubię kiedy Kuba wtula się i tak na mnie patrzy. Szczególnie przed snem, kochany jest. Ale z drugiej strony coraz bardziej marzę o zimnym piwie. I nawet mam już plan, jak skończę karmić, Kubinek zaśnie, a ja usiądę na kanapie w koszulkce "Well done boobs" i walnę sobie zimnego Żwyczyka, o! :)
 
Kota- mój Adaś miał straszne wzdęcia i pierwsze co sobie obiecałam- jak przestanę karmić najem się słodyczy :-D A z piwem było tak że wypiłam szklankę i już mi waliło.. Ale ja zawsze miałam słabą głowę. Za wódkę i inne alkohole się nawet nie zabieram, bo mogłabym zejść z tego świata.
A z piw mój organizm toleruje tylko Tyskie i warkę i to w minimalnych ilościach.
Maleństwo- u mnie też co chwila jakieś guzy.. Może niewielkie, ale dziś niestety było BUM o kaloryfer :(
Dorotar- dzięki za info , że paczka doszła ;)

U nas dziś nawet fajny dzień, ale od wczoraj luźne kupy- ostatnio były zwiastunem dolnych jedynek, może w koncu coś u góry się pojawi.
Idę zaraz do łóżka.. bo trochę mnie nogi bolą..
Śpijcie dobrze.
 
U nas co do guzów to co troszkę są w niedzielę Maciuś wyrżnął z koca i zdarł sobie delikatnie główkę ale na szczęście na tym się skończyło, co troszkę gdzieś przywali a to w krzesło a to o podłogę jak się za bardzo rozpędzi o ławę albo o zamknięte drzwi chyba taki etap rozbijania naszych brzdąców.

Dzisiaj jak koleżanka odebrała małą to poszłam z Maciusiem spać i udało mi się przespać godzinę bo M mnie obudził telefonem.
Brzuch mnie cały dzień nawala tak że masakra bo dostałam @.
Maciuś usypia w huśtawce jakiś zmęczony dzisiaj jest nawet darowałam sobie jego kąpiel bo on śnięty a ja nie mam siły się schylać przy wannie.

Zdrówka dla małych chorowitków oby szybko wróciły do zdrówka.

Sto latek dla Lenki Tofik :-)

No i Maciuś śpi :-)
 
Tofika ucałuj urodzinkowo Lenkę

Phelania powodzenia u gina

Maleństwo długo ma nie spać? Jak w ogóle nie dać spać dziecku? Przecież dziecko potrafi na stojąco usnąć

upał i gorąc, nie ma czym oddychać koszmar!
 
reklama
Inka i Freiya ostatnio ja usłyszałam od teścia, że źle zrobiłam szczepiąc małą od Pneumokoków i skojarzonymi i teraz autyzm dziecko będzie mieć i już, tak w telewizji powiedzieli ;) A ja swoje wiem! No i Nina na autystyczne dziecko nie wygląda....
Mła no ja kolejne takie porządki to dopiero przed Świętami walnę, mimo, że nie pracuję to strasznie ciężko mi znaleźć czas na sprzątanie generalne, bo takie ogarnianie, to jest dosyć często. Jak nie było Niny, to co tydzień z domu robiłam laboratorium. Teraz szkoda mi czasu. JA JUŻ O ROCZKU NINY myślałam. Niestety wypadają na 20 grudnia, każdy ma przygotowania u siebie w domu więc pewnie skończy się to imprezą 26 grudnia, plus mój mąż ma urodziny 30 grudnia=jakoś to wypośrodkujemy. Tylko, że do mnie zwali się 30 osób jak nic... Na ten roczek... i to dopiero kłopot...bo salon ma maksymalnie 25 metrów ;)))
Sosnowiczanka ostatnio w Rozmowach w toku-tak wiem ale ze mnie pierduśnica:-D:-), że oglądam takie rzeczy- było o ekologicznym wychowywaniu dzieci i kobieta tam mówiła o cytrynie do skarpety, a raczej plastrze cytryny. Czy działa nie wiem. A tak okłady i specyfiki z apteki. Innych rad nie mam niestety.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry