reklama

Grudzień 2011

Widzę że nie tylko nam deszcz popsuł niedzielne plany :-(

Mam do Was pytanie, czy Wasze dzieci tez reagują strasznym płaczem/wręcz histerią jak czegoś im nie pozwalacie lub cos zabierzecie?? Bo Mlody wlasnie tak reaguje i teraz ryczy (bo płaczem tego nie nazwę) tylko dlatego, że zabrałam mu komputer!!!!!
No i chyba mamy tzw okres leku separacyjnego bo nic zrobić nie mogę :-( moje nerwy są już ma wyczerpaniu!!:-(
 
reklama
Najlepszego dla Saruni ( majelczka ), Natalki ( agniesiaa ), Aleksego (inki)

Za nami średnia nocka Maciuś się obudził ze strasznym płaczem i nie chciał spać w łóżeczku także spał z nami przytulając się raz do mnie raz do M. Wczoraj o 23 jak brałam malutkiego do karmienia to wyciągnęłam go z łóżeczka a ten zaczął się strasznie telepać trząś a ja wpadłam w panikę że mu coś jest ale na szczęście po przytuleniu mu przeszło.
Maciulek dzisiaj taki marny nie chce się bawić pokłada się i uderza ręką w główkę jakby go bolała dałam mu paracetamol i leży u tatusia na kolanach pod kocykiem gdybym mogła to bym to cholerstwo wzięła na siebie żeby niunio się nie męczył i był pogodny jak zawsze.

inka u nas też są protesty i płacz jak coś zabiorę Maciusiowi.
 
Buziaczki dla Sary, Natalki i Aleksego !
inka- u nas to jeszcze w miare łagodnie mała reaguje
żabcia- współczuje ospy - przerabialiśmy
Aga- ja sie cieszę że M wyrwał mnie z Wawy i w ogóle za nią nie tęsknie


Dostałam dziś @ pierwszej od porodu i na razie nie boli ale dziwne bo 14go bolało strasznie i myślałam że w każdej chwili popłynę a nic sie nie zadziało ! :confused:

Wczoraj po obiedzie u nas nie padało i wyskoczyliśmy nad wodę. Kasia długo spała w wózku a ja pomagałam Olce budować zamek na piasku. Potem skoczyłyśmy do domku po aparat i gdy wróciłyśmy na plażę zamku już nie było. Ktoś zniszczył nasze dzieło, chyba taki duży pies co tam nagle sie pojawił i ja chyba bardziej rozpaczałam niż młoda. :zawstydzona/y:
Na dziś u nas zapowiadali brzydką pogodę więc zaprosiliśmy gości na pizzę. M robi rewelacyjne. Zaprzyjaźniliśmy sie z majstrem który u nas ze swoją ekipą robił remont chałupy. Fajnie bo on ma na imię Marek (tak jak mój) jego żonka Aga ( tak jak ja) a córcia Ola :-) i czekają jeszcze na Ktosia.
 
Żabcia bidulek :( Oby szybko przeszło i będziecie mieli juz z głowy! Może to ta starsza dziewczynka gdzieś od dzieci złapała i przyniosła do was?

Kupinosia podpowiedzcie im ze dla Ktosia ładnie imię Kasia :D

Mła a jak Emilki krostki?

U nas dzis nocka w miare chociaż Emi dokucza znów ząb, tym razem u góry, wczoraj już robiła rzadką kupę, mulda językiem cały czas, czasami przebudza się z płaczem. Oby już wyszedł! Dziś leje i trochę to pokrzyżowało nasze plany spacerowo-ogrodowe. Wczoraj sobie posiedzieliśmy trochę rodzinnie w parku ale niestety trzeba było wracać bo Emila zrobiła kupę aż poza spodnie.

Naoglądałam się jak Bartuś Milvy raczkuje i też chciałam nauczyć Emi (bo ona to umie może pół metra w pół godziny na raczkach pokonać) ale o ile przez 10 minut prawie nie ruszyła się z miejsca to jak wstała i za rączki ją trzymałam to w 10 sekund przewędrowała cały pokój, chyba jednak to raczkowanie mniej ją interesuje a już by chodziła chętnie.
 
Witam sie i Ja w tą deszczowa niedzielę:sorry:

Młody dzis mi ladnie pospał do 6.30:-Ddałam mu jesc powariował do 10 i poszedł spac.Wczoraj bylam prawie caly dzien na sucharkach:eek:wszystko co zjadałam ladowało w ubikacji:dry:Dopiero pod wieczór M mi wcisnał zupe pomidorowa i było ok.

Żabcia- biedny Macius:no:bardzo współczuje przejsc z ospa...
Inka- u nas to jest tragedia jak tylko mowie do Alana "no,no no" odrazu placz zabiore mu pilota ryk taki jakby go obdzierali ze skóry:wściekła/y:juz naprawde czasem moja cierpliwosc jest na półmetku:cool2:
Aga- ja sie urodzialm w Warszawie i wychowałam i takze sie ciesze jak Kupinosia ze M mnie wyrwał stad ,mieszkalam na takim osiedlu ze Alana napewno bym tak nie wychowywala.

Pyszczek- gratki dla Krzysia!!!!

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA DZISIEJSZYCH SOLENIZANTEK I SOLENIZANTÓW!!!
 
Cześć w tę deszczową niedzielę:-)
Najlepszego dla dzisiejszych solenizantów: Sary, Natalki i Aleksego:*:*:*
Żabcia, dużo zdrówka dla Maciusia, żeby mu szybko ta ospa przeszła!!!!
Mła, jak krotki Emilki? Przeszły?
Inka, jak ja czegoś bronię Marcie, albo ją ganię mówiąc "nunu" i kiwając palcem, to ona na to..też mi kiwa paluszkiem:-)
Ja dzisiaj lenia c.d. masakra!!!nic mi się nie chce:zawstydzona/y::-( Moi u teściówki, a ja "się byczę";-)
Miłego popołudnia dziewczyny:*
 
Łysa ja wciąż pamiętam o tych czopkach ale wczoraj rodzice kupili nowe meble sypialniane więc musiałam im pomóc odświeżyć pokój, malowanie, sprzątanie, wynoszenie starych gratów... no i obleciałam strych. 2 wory śmieci, nikomu niepotrzebnych gadżetów stamtąd wyniosłam, a to tylko kropla w morzu.
Sosnowiczanka nieźle, faktycznie Katarzyna W. stała się już celebrytką. Ehh...

U nas też pogoda do duuuu... Głowa mnie boli-to u mnie święto. Nina dziś w nocy się kręciła. Popiskiwała. To jest mała Gniduszka. Gdy śpi w swoim łóżku, to w nocy zaczyna się wiercić i stękać.
Szuka nas... Jak się do niej wtulimy albo wezmę ją do siebie i wtulę się, to jest ok...
Inaczej zaczyna stękać coraz głośniej... Wymusza nawet przez sen! Rośnie z niej mały rozbójnik.
Wczoraj zaczęła się wychylać z pozycji siedzącej, może w końcu ruszy pupę i wyjdzie nam jakieś raczkowanie.
Idziemy dziś na obiad to mojej mamy. Powrócił mój brat z USA. Brat urzęduje chwilowo w domu rodzinnym ale i tak wyjeżdża we wtorek.
Nie mogę się nim nacieszyć, a on wydaje się ma deprechę. On się w PL dusi. Szkoda mi Go czasami. Jest przybity i chyba jedyne co go cieszy to Ninka. On jest taki kochany i
jak nikt opiekuje się dziećmi. Jest jej chrzestnym. Widujemy się niestety tylko kilka razy w roku ale Mała za nim przepada. Wczoraj zobaczyła go po 2 miesięcznej przerwie i od razu poszła z nim spać!!!!
Ululał ją, a później bawił się z nią cały dzień i na noc też mi ją uspał. Ale dosyć o nim ;) Dostałam XXL torbę darów. Ninka i P też więc każdy zadowolony. Jego wyjazd się opłacił i dochodzę do wniosku, że musi jeszcze częściej gdzieś wyjeżdżać.
Ninka dostała Misia z Fisher Price takiego interaktywnego. Szkoda, że mówi po angielsku, a nie po Polsku ale darowanemu Koniowi się w zęby nie zagląda ;P:)) Misiek robi furorę.
Nina kłóciła się z nim pól dnia. Na koniec go skopała. Aparatka.
Wszystkiego co najfajniejsze i najpiękniejsze, a przede wszystkim uśmiechu dzisiejszym solenizantom ;)

Inka oczywiście u nas jest również okres buntu, od płaczu do śmiechu jest sekunda i odwrotnie. Histeryzuje a ja z P na zmianę tracimy nerwy.
No i pół ranka nie mogłam się zalogować na BB. Zaczynałam myśleć, że mój małżonek maczał w tym palce.
Jak się okazało, to wina serwera ;) Ma chłopak szczęście!
 
Czesc kochana:)
U nas pogoda tez barowa-nic tylko sie upic;(

Alan od polowy nocy spal ze mną bo zas histeria byla, pomalutku chyba trzeba sie bedzie przyzwyczaic :baffled: Pobudka tradycyjnie po 6 rano, ale M sie zlitowal, wziął go do drugiego pokoju i dospalam do 9.30:) Teraz Aluś ucina sobie popoludniową drzemką, wiec skorzystałam z okazji i obcielam mu pazurki:) Jak wstanie to podrzucę go dziadkowi i jedziemy do leroy merlin po plytki na sciane do kuchni:)

Inka
wielki buziak dla Aleksego, i zdrówka duzo:)))

Zabcia biedny Macius, mam nadzieje ze ospa bardzo mu nie dokuczy i szybko minie... Zdrówka

Phelania, biedna nie zazdroszcze tych wczesno-ciążowych dolegliwosci, trzymaj sie kochana:)

Kupinosia ale zbierznosc imion!!! A "ktos" bedzie dziewczynką?

Inka u nas tez ryk jak czegos Alan nie moze dostac, najwiekszy protest jest o naszego laptopa!

Nastazja super ze twoj M zadowolony z pracy, a praca z niego, napewno az odżył chłopina;)

Milva oby Bartus znosil caly czas dobrze ząbkowanie, nie chce straszyc ale u nas wczesniej bylo duzo lepiej niz teraz(mlody ma juz 5 ząbków)

Ankubator juz spacerujecie??? Super !:)))

A u nas tez jakies krostki wyszly :eek: zastanawiam sie od czego, moze od tej gorączki???
 
inka: nie jesteś sama :dry: Miki też próbuje wprowadzić swoje zasady. Ostatnio zaczął piszczeć jak sciągnelam go z huśtawki w parku. oczywiście największyplacz jak mama zniknie z pola widzenia... no i zwrócenie uwagi tez nei pomaga- odwraca się tyklo i uśmiecha tak rozrajająco, że walcze z sobą, żeby też sie nie uśmiechnąć tylko dalej patrzeć surowo- w końcu jak nie wolno to nie wolno ;p

Freya: Miki też za nic nie chcial raczkować, a potem jednego dnia normalnie zaczął posówać się na dupce z jedną noga wysniątą do przodu- wygląda przekomicznie, ale tempo osiąga nieziemskie

u nas wreszcie przestalo padać :D jak Mlody wstanie do może jadnak uda nam sie ten spacer?
 
reklama
Buziaki i uściski dla Saruni i Aleksego!

Papayka, Dorotar, Freiya, Maxwell
, dzięki za zainteresowanie :* Nie pojawiły się żadne nowe krostki, ale z nadmanganianem dałam ciała. Zwykle kąpiemy Miśkę razem z M, ale on był na rybach, więc byłam trochę bardziej zaaferowana. Wymyśliłam, że zrobię roztwór w kubku, małą wykąpię w normalnej wodzie (bo zabawki z wody bierze do buzi), a na końcu wleję roztwór i szybko ją opłukam. No i jak już ją ubrałam po kąpaniu, to zobaczyłam nietknięty kubek z nadmanganianem potasu :/

Tak w ogóle to mam podejrzenia, że teściowa coś dała małej tylko się nie przyznaje (coś na zwykłym mleku, albo jakieś inne mięso). Misia przez 3 dni robiła kupki jak baranek - takie małe twarde bobki i to w małej ilości. Przez weekend karmiłam ją tylko mlekiem, sokami i suszoną śliwką ze słoika i dzisiaj puściło i kupki znów są normalne. Teściowa oczywiście twierdzi, że nic nie dawała nowego, ale nie dowierzam, tym bardziej że skóra zrobiła się lekko atopowa.
Może te czerwone krostki pojawiły się z innej przyczyny, ale może "nie pomogło" im nieodpowiednie jedzenie :/
Mam nadzieję, że się kobieta trochę opamięta :/

Żabcia, czyli jednak..... Wiesz co, jest jakiś pozytyw, przynajmniej będziecie mieli tę chorobę z głowy ;) Tylko żebyście teraz Wy nie złapali ospy!


A pogoda u nas upalna. Zaraz idziemy na spacer na jakieś dożynki ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry