Witam sie i ja, sobotnie, chociaz dla mnie to dzien jak codzien :-(
Sto lat dla Adasia, Nadii i Oskarka!
Kupinosia, malenstwo dziekuje ze pytacie, noc lepsza aczkolwiek pobudki i tak swoje zrobil, wczoraj o 18 zjadl marchwianke z kleikiem ryzowym i potem juz tylko kilka lykow mleka i tak do rana byl spokoj z kupkami, zjadl kaszke na sniadanie i dopiero o 10 zrobil kupke ale taka pastowa wiec juz duzo lepiej, przed chwila udalo mi sie dac mu 90ml mleka i poki co kolejnej kupki brak wiec jest nadzieja. Mimo to nadal czekam na leki, mam nadzieje ze listonosz przyniesie
Dorator oby to tylko katar, nasz wirus sie chyba kumuluje w jakies nowe ogniwa, mnie tak gardlo boli ze ledwo co mowie, zdrowka dla malego
asko rowniez i ode mnie spoznione zyczenia z okazji waszej rocznicy! Teraz juz nie zostawiaj nic na gazie ;-)
Malenstwo zdrowka! :*
Moj A. pojechal zobaczyc sie z corka wiec siedzimi sami znow od 10-14 wiec w sumie tak jak kazdy inny dzien dzis no ale co zrobic. Sprzedalam Zuzie tacie wiec o 17 po nia przyjedzie bo zadne z nas sie nie wyleczy jak ciagle bedziemybsie kisic razem, ale powiem wam ze wczoraj dostala trzy razy ten homeopatuss syrop biornu i po kapaniu wogole nie kaszlala, a jak dawalam sinecod to nie mogla przestac, wiec chyba dziala. Ja tez go wzielam ale u mnie efektow brak
Inka bardzo mi sie podoba koszyk ktory zrobilas i tez sie przygotowuje do takiego, duzo czytalam na necie i fajne sa pomysly na wazony itd. Super sprawa!
Ok zmykam, bo mlody wspina mi sie na meble i kiedys glowe sobie rozwali bo nogi mu sie jeszcze chwieja ale chce tylko stac w pionie

Milego dnia!