Sosnowiczanka
Mamusia Alanka :)
Asienka super ze sie odezwalas, normalnie codziennie o was myslę
Oby udalo sie z tym wodniakiem, skoro jest czas zeby sie wchlonął do 2 lat to jest jeszcze duzo czasu, popytaj innych lekarzy, mam nadzieje ze sie uda
No i zdrówka kochana, mnie teraz Alanek zarazil przeziebieniem, boli mnie gardlo i mam katar, ale i tak sie ciesze ze jemu juz prawie przeszlo
No i buziaczki dla Michasia od cioci z Sosnowca proszę przekazać
Trzymaj sie kochana.
A_gala moze jakas kaszka na zdrowy brzuszek czy jakies takie są... ?
Phelania, mam nadzieję ze Alanek nic od was nie złapie, zdrówka
Kota ja tez od jakiegos juz czasu podaję tą samą wit C co ty i niestety nie uchronilo to Alanka przed katarkiem
Violett doczytalam ze maluszek jeszcze w brzuszku... Dobrze, bo dla niego pewnie kazda doba to bardzo wiele, ale kciuki dalej trzymam, oby wszystko bylo dobrze, bedzie napewno
Po pracy pojechalam z M do castoramy. Alan zostal z dziadkiem. Kupilismy drzwi, kontakty, listwy wykonczeniowe i jeszcze pare pierdułek
Troche nam sie zeszlo i jak wrocilismy to Alanek spal
Dziadek wsadzil go do wózka i wozil po pokoju. Smialam sie ze znudzil go swoim towarzystwem i usnął z tego wszystkiego. Przenioslam go do nas, ale sie obudzil wiec dostal cyca i znowu zasnął. Nawet juz go nie kąpałam. Mam nadzieje ze juz bedzie spal do rana (pewnie i tak tradycyjnie wstanie na jedzonko) w swoim łóżeczku
Kupinosia fajnie ze do nas wrócilas, powodzenia na szczepieniu
A_gala moze jakas kaszka na zdrowy brzuszek czy jakies takie są... ?
Phelania, mam nadzieję ze Alanek nic od was nie złapie, zdrówka
Kota ja tez od jakiegos juz czasu podaję tą samą wit C co ty i niestety nie uchronilo to Alanka przed katarkiem
Violett doczytalam ze maluszek jeszcze w brzuszku... Dobrze, bo dla niego pewnie kazda doba to bardzo wiele, ale kciuki dalej trzymam, oby wszystko bylo dobrze, bedzie napewno
Po pracy pojechalam z M do castoramy. Alan zostal z dziadkiem. Kupilismy drzwi, kontakty, listwy wykonczeniowe i jeszcze pare pierdułek
Dziadek wsadzil go do wózka i wozil po pokoju. Smialam sie ze znudzil go swoim towarzystwem i usnął z tego wszystkiego. Przenioslam go do nas, ale sie obudzil wiec dostal cyca i znowu zasnął. Nawet juz go nie kąpałam. Mam nadzieje ze juz bedzie spal do rana (pewnie i tak tradycyjnie wstanie na jedzonko) w swoim łóżeczkuKupinosia fajnie ze do nas wrócilas, powodzenia na szczepieniu
Jesteś mega dzielna!

w tygodniu w sumie mi bez różnicy, bo i tak wstaję przed 6 , ale w weekend mógłby choć do 7 pospać ehh
Ale twardo nie wzielam go do nas, mam nadzieje ze w koncu bedzie spokojnie spal w swoim łózeczku