Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.

Sosnowiczanka o Matko, współczuję... Ale na "pocieszenie" powiem, że znam 2 rodziny, którym się podobnie przytrafiło i dziecko jest ok... Pierwsza, to mego brata ciotecznego córa... Jak myła ją jego dziewczyna i wyjmowała z wanienki to jej się wyślizgnęła i uderzyła główką o terakotę. Cyrki były... szpitale, lekarze cuda na kiju. Dziecko ma 5 lat w tej chwili i jest zdrowa jak ryba...Drugie to dziecko też mego kuzyna-innego-żonie wypadł synek z nosidełka/chusty na klatce schodowej...W jednej rękach miała siatki z zakupami... Też było nieciekawie ale dobrze się to wszystko skończyło. Chwila nieuwagi i może być tragedia... 3mam kciuki i pomodlę się o to dzieciątko!
Agapa moja mama mówiła jak Ty...dzieci, dzieci... dzieci.. a dziś dzieci wyfrunęły z gniazda a moja mama nagina na swoją emeryturę fizycznie... Bo po 30/40stce jak do pracy chciała wrócić, to nikt jej już nie chciał, bo wypadła z obiegu... a w księgowości pracowała ;D A teraz na produkcji, a jej koleżanki czy nawet siostra po macierzyńskim do pracy... i dziś to one są paniami Sytuacji... Teraz myślisz dzieci... a później...?Nie wiem jak w waszym rejonie ale u nas ciężko a jakąkolwiek pracę a co dopiero wybrzydzanie, że Święta, weekendy... U nas robią Kastingi do pracy w supermarkecie, na produkcji z moją mamą pracują ludzie po 2ch fakultetach. Nie jest łatwo i lekko;/ więc ja nie odpuszczałabym ...bo dzieci... dzieci kiedyś pójdą w swoją stronę i my wtedy powinniśmy bawić wnuki a nie..."pracować do śmierci..."
Nina śpi, ciekawe jak dziś będzie i czy nie obudzi się z temperaturą... i jak te jej ząbki...eh...