Żabcia fajne wieści o Okruszku

(liczę na dziewczynkę-do parki)
Kota to Haneczka ładnie ułożona jest-i cholero za mało przytyłaś!!!Hahaha pewnie i tak więcej ważę bez ciąży niż Ty Z!
Sosnowiczanka chore - ale bym tam chyba zdemolowała ten gabinet czy coś... z nerwów-Tyle czekać i zonk, nie ma, bo chory i jeszcze nikt Cię o tym nie informuje!No a Aluś..wiesz- ciotka P ma synka(teraz 3,5 roku) i ten synek jak był w wieku naszych dzieci oglądał JASIA FASOLĘ nałogowo...i tylko tak Go mogli uspać, włączali te filmy i leciało do znudzenia aż dziecko padało.I tak dzień w dzień.
Kupinosia hahahahaha padłam Ola wymiata!A co do zabawek-u nas też same się uaktywniają-straszę P, że mieszka z nami moja nieżyjąca babcia a on robi wtedy TAAAAAAAKIE OCZY!hahaha
Dorota u nas przedszkole też od 8 do 16:30max!Te do którego chcę posłać Ninę(Ze żłobkiem)...Prywatne są od 7:30 do 18.
Agapa Ty i tak dużo masz na głowie i wiele na siebie bierzesz. Wyluzuj kochana, jesteś świetna mamą i fajną babeczką! Może Wika ma taki etap jeszcze i nie rozumie, że uczy się dla siebie...nie wiem co powiedzieć, wydaje mi się, że i tak wiele jej wytłumaczyłaś... Może to minie...taki wiek!
Dorotka kciuki za Was trzymam!
DZIEWCZĘTA Inka ładnie napisała!
Milva wiesz ja myślę, że gdybyś mogła na parę h dziennie wyjść poza dom i pracować właśnie poza domem to było by na plus. Takie wyjście i przewietrzenie się wśród ludzi wiele daje.
Papayka głowa do góry, ja nie miałam ochoty się stroić dopóki nie poszłam do pracy, do ludzi. DO tej chwili było mi obojętne czy wyglądam tak czy inaczej...Wzięłam się za siebie, trochę mi spadło na kg, troszkę się zaczęłam ubierać z sensem, czasami make up, zawsze pachnąca, świeża i wczoraj hahahahahahah co słyszę(ale bym cię zapiął)...A było to tak... wracam z pracy z tą moją kierowniczką, nie powiem wyglądałam szałowo, może nie jak na dyskotekę ale szałowo haha, na przeciw nas szli jacyś nieciekawi goście-rodem spod marketu...Idę idę a tu taki tekst do mnie hahahah. Normalnie poczułam żar na twarzy. Słaby komplement no ale...zawsze to coś...udałam, że nie słyszę, bo już nie chciałam się wdawać w gadkę z debilem z bramy... Miłe to nie było ale przynajmniej potem się z tego pośmiałam. Ach CI faceci...total brak kultury....on by mnie zapiął a ja go wcale... Oblech!
Kota oj tam oj tam, się odezwała 5kg przybrała i już się nie mieści w ciuchy! Dobra dobra! Pewnie teraz w 34 wchodzisz


Kruszynko

:*
Ostatnio w moim życiu ciągła POLEWKA. Nie wiem ale cieszę się jak idiotka albo dołuję.. już nie wiem co gorsze... z dwojga złego wolę już jednak się śmiać. Ciągle moja kierowniczka ma jakieś wtopy, normalnie czasami sikam z tego co się jej w pracy albo po pracy przytrafia- nie żeby złośliwie ale ja myślałam, że mam pecha dopóki nie poznałam jej. To, że z inteligencją jest na bakier troszeczkę to podejrzewałam od dawna ale nie wiedziałam, że problem jest tak zaawansowany. No nic, muszę jej pilnować, bo inaczej puści nas z dymem. Ale sympatyczna jest-na serio lubię ją.
Byłam dziś w EsotiQ czy jakoś tak, kupiłam 2 staniki, w promocji za 100zł dwa. Wymierzyły mnie brafiterki i okazało się, że mam MISECZKĘ D...myślałam, że mniejszą... mam... pod biustem 65.
Nie jest źle, zadowolona jestem, wreszcie cycek jest taki jaki trzeba.
Ninka z Nianią była na spacerku, potem ja ją wzięłam, bo po 15 skończyłam także poszłam do rodziców z nią i napisałam tacie CV. Jutro tata rusza w świat z CV, ma też spotkanie w/s PRACY. Dziś mu załatwiłam

Ale czy są jakieś szanse-nie wiem...Póki co ma 10 dni urlopu zaległego i 2 tygodniowy okres wypowiedzenia...także ma czas na szukanie.
Mła gdzie jesteś?
Inka jak ALexy dziś w żłobku?
W czwartek mam wolne ale mam już tyle planów, że nie wiem od czego zacząć i czy doba nie będzie za krótka!
Milva wiesz może Twoi bliscy żyją stereotypami, że kobiet ama siedzieć w domu, obłożyć się dziećmi, móc sprzątać, prać gotować i być mega happy...i to jest ok, nic do takiego modelu nie mam ale tak jak piszesz, byłaś przyzwyczajona do innego życia... o wiele łatwiej by było gdyby kurde więcej pomagali
