Hej Dziewczęta :-)
Mało mnie tutaj, bo praca, weekendowe wyjazdy i w ogóle full obowiązków.
Wczoraj śledziłam tą wymianę zdań między dorotą i freiyą, i nawet miałam coś napisać, ale po każdym następnym poście ręce mi opadały.
Co do sedna tematu, to ja też jestem na NIE krzykom, zastraszaniu i agresji w stosunku do dzieci. Też nie zdarzyło mi się nakrzyczeć czy skarcić Elenki, jak zrobi coś co jej nie wolno, albo mnie drapie lub bije, to mówię stanowczym, ale spokojnym głosem, że nie wolno i tłumaczę dlaczego. Mam doskonały przykład bardzo blisko siebie, ze krzykiem się nic nie zdziała, a wręcz przeciwnie i tego staram się trzymać.
Sosnowiczanka - oglądałam kiedyś program o płtakach śniadaniowych, chyba ten Bosackiej i ogólnie im bardziej kolorowe płatki, tym więcej mają cukru i "chemii", także lepiej trzymać się od nich z daleka. Elenka często podjada z tatą owsiankę na mleku z owocami i bardzo lubi, ja też jej czasem robię, ale płatki zalewam wrzątkiem i jak troszkę nasiąkną i ostygną, to dodaję ze 2 miarki MM czasem dodaję troszkę miody "na smaka"
Moja Elenka nadal śpi w pajacach i w śpiworku ocieplanym, bo inaczej to chyba musiałabym ją przykrywać ze 100 razy w nocy ;-) bo ona się ciągle wykopuje z pościeli...