Dorotar, a Twój mąż nie może Cię jakoś "na już" podciągnąć pod swoje ubezpieczenie?
Z kosztami OC to jest tak, że nie tylko pojemność silnika jest brana pod uwagę, ale też rocznik samochodu, marka, wyposażenie i to, czy w poprzednich latach jeździło się bezwypadkowo itd. My płacimy w Hestii niecałego tysiaka za samo OC, z pełnym pakietem zniżek, PZU sobie życzyło prawie 3 koła, Liberty 1,5tys... Dorotar, rozeznaj się w cenach na rynku i uderz do AXA z propozycjami, jakie dostałaś u ich konkurencji, zobacz co oni na to, powinni zejść z tonu. A ile w zeszlym roku płaciliście za ten samochód i czy pytałaś w AXA dlaczego podnieśli koszt ubezpieczenia?
opadł mi dziś brzuch, M. się zestresował, a ja mogę w końcu jakoś normalniej oddychać.