Hej kobietki, nadrobiłam Was w koncu 
Miisia- masakra, tylko do rzecznika ochrony praw pacjenta takie zachowanie się nadaje :/ tym bardziej, że kobieta i chyba więcej empatii powinna wykazać
Abby- ja odkąd się dowiedziałam o ciąży, smaruje się oliwką dla dzieci
Magda_z_uk- ja nadal noszę asekuracyjnie jakieś ciastka czy wafle
Jopal- bedzie dobrze
w ogóle śniłaś mi się a raczej Twój nick 
Eli80- ooo mam identycznie, wczoraj chodziły za mną naleśniki, jak zrobiłam tak zjadłam 2 oO a z reszty chyba pies się ucieszy :/
PaulinaMaria- wyślij nam trochę tego ciepełka tutaj
Oomamba- ja w przyszłym tygodniu idę prywatnie i już się boję, ile krzyknie za wizytę i badanie
nie martw się, po to są wyniki, żeby wiedzieć i jak najszybciej działać
Uff chyba to wszystko, co chciałam
A powiem Wam, że odstawiłam dzisiaj męża do szpitala i mam kilka dni luzu
Miisia- masakra, tylko do rzecznika ochrony praw pacjenta takie zachowanie się nadaje :/ tym bardziej, że kobieta i chyba więcej empatii powinna wykazać
Abby- ja odkąd się dowiedziałam o ciąży, smaruje się oliwką dla dzieci
Magda_z_uk- ja nadal noszę asekuracyjnie jakieś ciastka czy wafle
Jopal- bedzie dobrze
Eli80- ooo mam identycznie, wczoraj chodziły za mną naleśniki, jak zrobiłam tak zjadłam 2 oO a z reszty chyba pies się ucieszy :/
PaulinaMaria- wyślij nam trochę tego ciepełka tutaj
Oomamba- ja w przyszłym tygodniu idę prywatnie i już się boję, ile krzyknie za wizytę i badanie
Uff chyba to wszystko, co chciałam
A powiem Wam, że odstawiłam dzisiaj męża do szpitala i mam kilka dni luzu


Pytasz jak sobie poradzić z tymi objawami przy dziecku? Kurcze, szczerze? Zaciskam zęby i łudze się,że kolejny dzień będzie lepszy, albo bezwstydnie wykorzystuję męża do pomocy
Fakt, ta ciąża jest dla mnie bardzo łaskawa. Poprzednie....ehhh...nie warto wspominac, ale nawet wtedy trzeba było sobie radzić. Teraz też mam gorsze dni i chęć uciec gdzieś daleko,żeby wszyscy mi dali spokój, no ale nie da rady
Także nie stresuj się. Nie musi być teraz idealnie. Byle dziecko głodne i brudne nie chodziło:-)
). Padły ostre słowa, była mowa o rozwodzie...jednym słowem było bardzo źle. Mieliśmy już wtedy obie dziewczynki i uwierz,że byłam gotowa zostać z nimi sama. Jednak ta awantura bardzo pomogła. Ja uświadomiłam mu to, czego on nie widział, a on otworzył mi oczy na moje zachowanie, nie zawsze w porzadku, choć wcześniej sobie z tego sprawy nie zdawałam. Po awanturze długo milczeliśmy, a potem było już tylko lepiej. Tamte problemy nigdy nie wróciły i od tamtej pory nigdy też się już nigdy nie kłóciliśmy, za to nasze małżeństwo rozkwitło. I widzisz, wtedy miałam go dość i chciałam odejść, a dziś? Dziś uważam,że na lepszego faceta nie mogłam trafić. Dla mnie idealny mąż i najlepszy ojciec dla moich dzieci...Kochana, cokolwiek dziś myslisz, życze Ci z całego, abyś za jakiś czas mogła powiedzieć to samo, co ja. Ułoży się, zobaczysz
