cześć i czołem!!!
Laseczki skończyliśmy remont;p tzn prawie bo jeszcze kuchnia i korytarz no i nasz umalowac sciany

do komputera mam sie ciezko dostac ostatnio.podczytuje Was troszeczke,ale nie jestem na bierzaca przyznam sie bez bicia...
odeszly mi wszystkie niedoskonałosci typu mdlosci,zatwardzenia itd...za to mam okropny bol plecow ktory wchodzi mi w posladek i promieniuje do nogi

misia tylko słowko do Ciebie,jaki babcia miała ten udar i jak dawno?Moj brat mial w wieku 40 lat...nie poznawał Nas nie pamiętał naszych imion żony dzieciaków nic wiedział kto to ale nie pamiętał imion nie umiał znalezc słow zeby sie wypowiedziec,lekarz powiedzial ze super ze nie stracil przytomnosci a reszta powinna minac i rzeczywiście tak było z każdym dniem widzielismy poprawe co dzien bylo lepiej a dzis tylko raz na jakis czas cos przekreci podczas rozmowy.Ważne że to tak sie skończyło. wiem co czujesz wiem jak to boli,ale trzeba byc dobrej mysli!!! To sprawka tego na Górze wiem to;-)nawet nie chce myslec jak to sie moglo skonczyc Kocham brata i to nas zbliżyło do siebie!!!!!Takze Miska glowa do gory trzeba z babcia rozmawiac jezeli czytala podsun jej gazete ksiazke cokolwiek oby sie utrwalało,bedzie dobrze

a co mnie wkurzylo 2 tyg temu potrzebowałam wolnego na niespodziewana wizyte infekcja ale kazał mi przyjsc.Myslicie ze wolne dostałam? musialam odwołac!mam juz dosyc naprawde:-(
chce juz od przyszlego tyg isc na zwolnienie ze wzgledu na plecy nie daje rady wystac tyle godzin,jeszcze kolezanka z ktora sie zmieniamy cos kombinuje kiedy chce wolne to ma kiedy chce zamiane ma a ja chcialam wolne na badania i na wizyte jutro z Marna to z wielka łaską...echhh człowiek sie stara a tu masz...
