reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Tego nie możesz przegapić!

    Marzysz o własnej marce, o otworzeniu firmy? Wpadaj 8.03 o godz.10:30. Daria opowie, jak zacząć myśleć o produkcie? Jak stworzyła markę Clochee i jak udaje jej sie łączyć macierzyństwo z prowadzeniem firmy. Będzie czas na wasze pytania! Zapraszam serdecznie.

    Jeśli masz sposoby na kolki i ból brzuszka maluszka, nie przegap konkursu Vivomixx. Wygraj zakupy!

    Pozdrawiam Anna Ślusarczyk
reklama

Gulka na siuraczku

Atruviell

Wrześniowe mamy'07
Dołączył(a)
2 Marzec 2005
Postów
1 944
Miasto
Dolny Śląsk
U mojego dwulatka zaobserwowałam już jakiś czas temu podskórną gulkę na prąciu. Nie boli go przy dotykaniu ale mnie to bardzo niepokoi. Spotkałyście się może z czymś takim? Zapytałam o to naszego pediatrę. Stwierdził, że potrzebna będzie konsultacja, i że spojrzy na to przy następnej wizycie. Jejku, mam nadzieję, że to nie jest nic złego...
 
reklama

Atruviell

Wrześniowe mamy'07
Dołączył(a)
2 Marzec 2005
Postów
1 944
Miasto
Dolny Śląsk
Widzę, że raczej nikt się z czymś takim nie spotkał. Ja to mam pecha... Byłam na tej następnej wizycie. Pani doktor spojrzała i stwierdziła stulejkę oraz "guzek tkanki podskórnej". Nie bardzo wiedziała, co to może być. Albo pod skórą zbiera się biała wydzielina, ta którą zwykle usuwa się podczas kąpieli, ale w przypadku stulejki nie miała ujścia i dlatego nagromadziła się w dwóch czy trzech miejscach pod skórą. Albo to jakiś włókniak. To ostatnie stwierdzenie przeraziło mnie nie na żarty. Dostałam skierowanie do chirurga dziecięcego ale u nas nie ma takiego. Najbliższy w J. Górze albo we Wrocławiu. Umieram z niepokoju...
 
Do góry