Martuś, takie zachowanie to normalka. Pamiętam,że ja ciągle płakałam. Leżałam jeszcze jakiś czas w szpitalu i co obchód to wyłam, ktoś się do mnie odezwał to wyłam.Położne dały mi w końcu coś na uspokojenie bo już na oczy nie mogłam patrzeć.M mnie też denerwował. Jak był to za to ,że był a jak go nie było to za to,że jest w pracy. Przejdzie tylko trochę potrwa.
Co do łachów to ja też mam używane. Jak mieszkaliśmy w stolicy to tam szmateksów na metry. Kupowałam Mikołajowe nowe ciuchy za groszę. Używane były za złotówkę a wyglądały idealnie.
Chce kupić Mikolajowi mega pake ze względu na przedszkole. Nasze łachy wypierzesz i po 3 praniach umyjesz nimi podłogę a te angielskie są nie do zdarcia.Wiadomo po jednym dniu w przedszkolu pranie więc tych szmat tez będą potrzeba.