Hej Babole!!! Pustki,pustki i jeszcze raz pustki. Nic się u Was nie dzieje? Nie macie czasu skrobnąć?
Kasiu , co do urodzin to u nas miało być tak.Pierwsza wersja to w chacie ,z tortem i rodzinką. Druga wersja to wycieczka do zoo z rodzinką i dodatkowe atrakcje z okazji dnia dziecka.
Jednak moja mama stwierdziła,ze ona jest za stara na szlajanie się po zoo i stanęło na grillu u mojej mamy brata. Powiem Ci,ze ta ostatnia wersja mi się najbardziej podoba. Powietrze , słoneczko jakoś tak fajniej. Tam gdzie będziemy u sąsiadów są dzieciaki więc te moje szarlatany się wybawią .Najpierw torcik a potem grillowe jedzonko. Zoo fajna opcja ale jak policzyłam ile by mnie wyniosła taka imprezka to trochę zwątpiłam.Koszt zoo spory ,potem trzeba by było zaprosić ich na jakieś jedzenie ,lody i.t.p i zrobiło się z tego parę setek.
Mówiłaś,że Tomus mały.Na placu zabaw nie ma chłopca dwulatka ale jest dziewczynka 2,4 i jest z nią równy.
Byłaś,już na bilansie?
Martuś,jak tam u Ciebie? Wróciło,już wszystko do normy?
Ładnie Ci śpi maleństwo.Mojej koleżanki lutowe maleństwo przesypia 1,5-2 godziny.