Ja teraz nie jezdze komunikacja, bo jestem juz na L4, ale raz jak jechalam tramwajem po pracy na wizyte u gin i zle sie czulam to poprosilam jedna Pania by mi ustapila. Ktos wstal i czatowalam na wolne miejsce a ona mnie ubiegla, wtedy poprosilam. Przeprosila, ze nie zauwazyla. Jeszcze raz jakas Pani mi ustapila mi miejsce a tak to nikt. Ale wtedy slabo bylo widac. Teraz widac juz brzuszek. W Biedronce raz kasjerka mnie zawolala a tak to nikt w kolejce nie przepuszcza. Ostatnio mialam taka sytuacje w Lidlu. Stoje w kolejce, maz ze spiacym synkiem na rekach. Oglaszaja, ze otworza kolejna kase i jakas kobieta w srednim wieku widzac nas, szybko skoczyla, zeby nas ubiec. Jacys mlodzi ludzie z noworodkiem nas przepuscili. Takze rozni sa ludzie

Paradoskalnie, teraz z wiekszym brzuchem czuje sie lepiej. Bardziej na poczatku ciazy potrzebowalam ustapienia miejsca, ale wtedy nikt nie wpadlby na to, ze jestem w ciazy