reklama

Halo halo styczen 2019

Miałam to samo jak ciąże straciła moja przyjaciółka. Od razu pomyślałam, że może moje dziecko też umarło i ja nawet o tym nie wiem... Na szczęście moja Lalunia ma się dobrze. Piszę Lalunia, bo dziś miałam drugie prenatalne, tym razem zlecone od lekarza prywatnego i na 90% dziewczynka [emoji173]️Zdrowiutka rozwija się dobrze, wyniki z krwi też już były i ryzyka wad chromosomowych nie stwierdzono. Czekam jeszcze na te wyniki krwi z Kliniki Prenatalnej w Szczecinie.
Kolejne badania, powtórkę prenatalnych, mam odpowiednio 20 sierpnia i 4 września.
Lekarz wyjaśnił, że na tym badaniu sprawdzamy wady genetyczne, a na kolejnych, wady rozwojowe. I dopiero po ostatnim usg, w 32 tyg, można stwierdzić, że moje dziecko jest zdrowe. Także ten, dużo jeszcze nerwów.
Aha, No i mam porównanie, z dwóch rożnych badań, z dwóch rożnych miejsc. Przepaść. Bez porównania to w Klinice, a zlecona przez lekarza z NFZ. Więc jednak ważne jest, gdzie decydujemy się robić i u jakiego specjalisty.
Chyba się nie da odsunąć od siebie tego strachu. Za tydzień pewnie będę martwić się czymś innym. To jest takie dziwne i nowe jak dla mnie uczucie. Hormony? A może już instynkt macierzyński? W każdym razie raczej mocno stąpam po ziemi i nie łatwo panikuje a o to maleństwo które widziałam dwa razy na ekranie martwię się cały czas.

Strasznie się cieszę że badanie w porządku i już wiesz ze to dziewczynka [emoji7] możesz zaopatrzyć się już w różowe ciuszki [emoji1]

Dziewczyny dzięki za opinie odnośnie szpitala [emoji4] teraz już mam pewność że mogę tam spokojnie iść [emoji4]
 
reklama
Ja koło 22 czasem o 1 w nocy ponieważ wieczorem mam trochę czasu dla siebie w dzień obiad sprzątania i córka przechodzi etam nauki chodzenia stania bez trzymanki więc ciągle trzeba asekurować

Ja mam to samo, zmęczenie już po 20, syn zasypia ok 21, ale muszę mieć tą godzinę czy dwie dla siebie, nawet jak już mam tylko siłę siedzieć bezczynnie:) Tak jak teraz;)
 
Chyba się nie da odsunąć od siebie tego strachu. Za tydzień pewnie będę martwić się czymś innym. To jest takie dziwne i nowe jak dla mnie uczucie. Hormony? A może już instynkt macierzyński? W każdym razie raczej mocno stąpam po ziemi i nie łatwo panikuje a o to maleństwo które widziałam dwa razy na ekranie martwię się cały czas.

Strasznie się cieszę że badanie w porządku i już wiesz ze to dziewczynka [emoji7] możesz zaopatrzyć się już w różowe ciuszki [emoji1]

Dziewczyny dzięki za opinie odnośnie szpitala [emoji4] teraz już mam pewność że mogę tam spokojnie iść [emoji4]

Tak jak napisała Alla31, ten strach zostaje już do końca życia. A obie wiemy o czym piszemy, bo obie już mamy dwójkę dzieci.
 
A ja was pozdrawiam z Zakopanego. Całe życie mieszkałam nad morzem, dosłownie miałam 10-15min spacerkiem, a tu nagle widok z tarasu na Giewont :-)

Zobacz załącznik 871268
Piękny widok [emoji7] uwielbiam góry ale bywam rzadko mimo że mam zaledwie 2 godziny drogi.. oj wybierzemy się jeszcze tego lata!!
Jak Wam droga minęła?
My w zeszłym roku we wrześniu byliśmy nad morzem (ja pierwszy raz w życiu [emoji23]) było mega;)
 
Tak jak napisała Alla31, ten strach zostaje już do końca życia. A obie wiemy o czym piszemy, bo obie już mamy dwójkę dzieci.
Pamiętam jak po porodzie zdałam sobie z tego sprawę, że już zawsze będę się o niego martwić i bać i tak do końca życia...że tak bez przerwy będzie i jak to wytrzymać. Potem chyba jakoś człowiek się przyzwyczaja do tego strachu, albo po prostu musi go gdzieś w tle zostawić żeby normalnie funkcjonować... Ja się teraz zastanawiam jak ogarnę strach o dwójkę...
 
Pamiętam jak po porodzie zdałam sobie z tego sprawę, że już zawsze będę się o niego martwić i bać i tak do końca życia...że tak bez przerwy będzie i jak to wytrzymać. Potem chyba jakoś człowiek się przyzwyczaja do tego strachu, albo po prostu musi go gdzieś w tle zostawić żeby normalnie funkcjonować... Ja się teraz zastanawiam jak ogarnę strach o dwójkę...
Nie wiem w jakim wieku masz dziecko ale kolejnym etapem strachu jest szkoła i fakt że musisz zaufać komuś innemu w kwestii opieki (i niestety zwykle nie masz wyboru komu tą opiekę powierzasz). No a dalej to już nastolatkowie, samodzielne wyjścia i brak telefonu mimo że obiecał/obiecała, że zadzwoni jak tylko dotrze na miejsce (oj mamo zapomniałam/nie miałam czasu itp itd)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry