Od kilku dni mój synek poprzestawiał sobie sposób zasypiania. Do tej pory udawało mi się bez problemu uspić go dwukrotnie wdzień, ostatnia drzemka na spacerze. Teraz skończył 5 miesięcy i nie chce mi zasypiać w łóżeczku. Doskonale znam zasady rutyny, wyciszenia itd.. stosujemy do tej pory działało, teraz mamy notoryczna histerię. Zbliża sie zima wiec nie chcę lądować z nim w wózku na spacerze na kazdej drzemce. Zalezy mi na zasypianiu w łóżeczku. Dzisiaj śpiący, tj marudny zrobił się po 3h od spania nocnego. Odłozyłam go do łóżeczka, bawil się pieluchą, w okno patrzył, wszystko bylo na dobrej drodze..aż trach.. ryk, i to nie płacz a ryk. Ciężko było mi go uspokoić, nawet na rękach. Jak się uspokoił to sprawiał wrażenie jakby rozbudzonego, pobawiłam się z nim chwilę spokojnie-i zaczął ziewać, wiec znów probowałam go uśpić w łóżeczku i znów... wrzask jakby parzyło( pielucha zmieniona, najedzony do syta). Długo go uspokajalam, wyciszył się patrząc przez okno na przejeżdżające auta, próbowałam odłozyć, powtórka.. i znów wyciszenie przy oknie, zasnął ( w sumie po 4,5h od nocnej drzemki!) udalo sie odłożyć. Ciekawe jak długo pospi. Wczoraj za caly dzień spał 1,5h!
Aa dodam że wydaje mi się że problem pojawił się odkąd notorycznie zasypial przy piersi. A niestety ostatnio nie udaje nam się wstrzelić z drzemkami i karmieniem. Rezultat próbuję mimo wszystko dokarmić ale jak najedzony to nie chce jeść!
Proszę o rady szczegolnie mamy które uporaly się już z takimi problemami.
Aa dodam że wydaje mi się że problem pojawił się odkąd notorycznie zasypial przy piersi. A niestety ostatnio nie udaje nam się wstrzelić z drzemkami i karmieniem. Rezultat próbuję mimo wszystko dokarmić ale jak najedzony to nie chce jeść!
Proszę o rady szczegolnie mamy które uporaly się już z takimi problemami.
Na razie jej tego nie oduczam,bo zwyczajnie nie mam na to siły,a takie zasypianie mi nie przeszkadza.Od kilku dobrych miesięcy Oliwia sypia tylko w wózku.Myślę,że zimą to też nie będzie problem,bo lepiej będzie spędzić czas na dworze gdy będzie spała niz gdyby nie spała.ja radzę na razie usypiać w wózku.A jeśli to problem dla Ciebie to uparcie walczyć żeby zasypiał w łóżeczku i cierpliwie znosić nerwy dziecka.W końcu mu przejdzie.Życzę powodzenia
do tej pory zdarzają nam się ryki przed dziennymi drzemkami i nie ma reguły, kiedy usypia spokojnie, a kiedy jest walka. I przyzwyczajaj się do tego, że przerwy między drzemkami będą się wydłużały
u nas był kiedyś rytm 3-godzinny, ale to było dawno i nieprawda
Przecież im bardziej dziecko jest zmęczone tym trudniej mu później zasnąć.Zresztą nie rozumiem dla czego dziecko ma mieć wyznaczone godziny drzemek i musi sie ich trzymać