Iskierka71
Fanka BB :)
Dzie dobry wszystkim rannym ptaszkom ;-)
ja niestety jak zwykle ostatnia wstaje i ostatnia na forum wchodzę. No ale w nocy często się budzilam bo po wczorajszych zakupach znowu sie to biodro odezwało dośc mocno. Rano wyprawiłam męża do pracy i potem kręciłam się w łóżku z boku na bok. Gdy wychodziły dzieci do szkoły to już myślałam, że łóżko mnie tak "gryzie", że więcej nie wyleżę i wstanę. Ale nawet nie wiem kiedy zasnęłam i obudzilam się o 11.00
Wczoraj mnie moja mama zirytowala na gg bo wyskoczyła z pytaniem czy mam już pomyte okna, poglansowane szkła w witrynce i pomyte szafki w kuchni
.
Ja tu ledwo chodzę po domu a ta mi z takim pytaniem... jak jej powiedziałam, że bez umytych okien święta tez się odbęda to sie prawie obraziła. I gadaj tu z taką....
Jutro moje dzieciaki mają już wolne więc sobie zrobimy na spokojnie ostatnie zakupy. Planuje też przy ich pomocy poprzebierać pościel i posprzątać w sypialniach. Resztę zrobimy w sobotę, bo wtedy na dłużej będzie czysto....
Ja w pierwsze święto nigdy nie robię obiadu. Zawsze jest obfite śniadanie, ktore się przeciąga, póżniej kawa i jakieś ciasto. Większość specjałów zostawiam na stole by każdy mógł się częstowac do woli. Mam w planie bigos i galaretę z kurczaka więc to podam jako obiad.
W drugie święto obiad raczej niedzielny, choć zamiast udek czy rolad myślę nad jakąś pieczenią. Ot i całe święta...
ja niestety jak zwykle ostatnia wstaje i ostatnia na forum wchodzę. No ale w nocy często się budzilam bo po wczorajszych zakupach znowu sie to biodro odezwało dośc mocno. Rano wyprawiłam męża do pracy i potem kręciłam się w łóżku z boku na bok. Gdy wychodziły dzieci do szkoły to już myślałam, że łóżko mnie tak "gryzie", że więcej nie wyleżę i wstanę. Ale nawet nie wiem kiedy zasnęłam i obudzilam się o 11.00

Wczoraj mnie moja mama zirytowala na gg bo wyskoczyła z pytaniem czy mam już pomyte okna, poglansowane szkła w witrynce i pomyte szafki w kuchni
.Ja tu ledwo chodzę po domu a ta mi z takim pytaniem... jak jej powiedziałam, że bez umytych okien święta tez się odbęda to sie prawie obraziła. I gadaj tu z taką....
Jutro moje dzieciaki mają już wolne więc sobie zrobimy na spokojnie ostatnie zakupy. Planuje też przy ich pomocy poprzebierać pościel i posprzątać w sypialniach. Resztę zrobimy w sobotę, bo wtedy na dłużej będzie czysto....
Ja w pierwsze święto nigdy nie robię obiadu. Zawsze jest obfite śniadanie, ktore się przeciąga, póżniej kawa i jakieś ciasto. Większość specjałów zostawiam na stole by każdy mógł się częstowac do woli. Mam w planie bigos i galaretę z kurczaka więc to podam jako obiad.
W drugie święto obiad raczej niedzielny, choć zamiast udek czy rolad myślę nad jakąś pieczenią. Ot i całe święta...
Robale, mam podobny problem, ale po pierwsze nie stac mnie na to by posłac tutaj męża na kurs, a po drugie miałby cholerny problem z językiem. Bo pomimo że się uczy holenderskiego to słabo mu to wychodzi....No właśnie sama jestem ciekawa jak to tu wygląda. Pchnęła bym M żeby w końcu zrobił, chyba że koszta sa kolosalne.
Kochana, jeszcze troszkę musisz wytrzymać... A masz już nowe domy dla całej trójki?psy już tez mnie wykańczają, zamknę je w klatce to piszczą że spać nie idzie, otworzę im, to drą się bo nie mogą wejść do środka. Figa coś mi ostatnio sika w pokoju, czasami jak wstaje to pole minowe mam. Któregoś razu nie wytrzymałam psychicznie, rozryczałam się i poszłam do innego pokoju spać, pocieszam się że jeszcze 2 tygodnie i oddajemy szczeniaki i w końcu okno otworzę w pokoju. za to dziś mam wieczór dla siebie i jadę do fryzjera. Oczywiście z obstawą.

no i coś na obiad, bo przecież piątek i sobota to post więc jakieś śledzie czy naleśniki wypadałoby zrobić....
, normalnie drażni mnie to, raz tak raz tak