witajcie
o aborcji juz chyba powiedziano wszystko, a nawet chyba wiecej, niz potrzeba. nie ogladam takich zdjec, nie czytam wierszy o tym, nie potrzebuje wiedziec nic wiecej, poza to, co juz wiem. a wiem tyle, ze jestem przeciw. to moje zdanie, a zdanie odmienne rowniez staram sie zrozumiec. ale chyba nie zaakaceptowac, bo to by oznaczalo, ze rezygnuje z przekonan wlasnych. wielu zwolennikow aborcji chyba sobie nie zdaje sprawy, ze oni tez mogli pasc ofiara aborcji. moze gdyby sobie to uswiadomili, to zmieniliby zdanie? chyba chcieliby zyc nadal, czyz nie?
o aborcji juz chyba powiedziano wszystko, a nawet chyba wiecej, niz potrzeba. nie ogladam takich zdjec, nie czytam wierszy o tym, nie potrzebuje wiedziec nic wiecej, poza to, co juz wiem. a wiem tyle, ze jestem przeciw. to moje zdanie, a zdanie odmienne rowniez staram sie zrozumiec. ale chyba nie zaakaceptowac, bo to by oznaczalo, ze rezygnuje z przekonan wlasnych. wielu zwolennikow aborcji chyba sobie nie zdaje sprawy, ze oni tez mogli pasc ofiara aborcji. moze gdyby sobie to uswiadomili, to zmieniliby zdanie? chyba chcieliby zyc nadal, czyz nie?

Dopiero jak zatrzasnelam drzwi za soba to uswiadomilam sobie, ze nie mam ani jednego ani drugiego. Na dodatek zaczal kropic deszcz a folia na wozek tez zostala w domu 
Mieszkam tu juz 6 lat, ale nigdy nie widzialam, ani nie slyszalam o domach dziecka w Holandii. Z tego co wiem wielu Holendrow adoptuje dzieci z innych krajow np. Polski czy Afryki Poludniowej. Moja kolezanka pracuje jako niania w rodzinie, gdzie jedno dziecko pochodzi wlasnie z Afryki Pol. Teraz ta rodzinka przymierza sie do adopcji drugiego (tez z Afryki). Oprocz tego maja jeszcze wlasna corke (tzn. biologiczna). Z tego wynika, ze domy dziecka w Holandii (o ile takowe istnieja) raczej w szwach nie pekaja