MrsF - nie będę orginalna, James Adam górą. Choć muszę Ci powiedzieć że Benjamin jakoś mnie nie odrzuca, przeciwnie, całkiem miłe imię moim zdaniem

Urszula Anna też pięknie, zastanawialiśmy się właśnie nad Ulką ale przegrała z Zosią.
Befatka, Kaya kojarzy mi sie nieodparcie z pewną wokalistką, której muzykę lubię, choć ona ma na końcu "h"

Bardzo ładnie.
U nas Zofia bo nam pasuje ideologicznie

Irena to po mojej babci i znaczy "pokój", Zofia to po babci męża i znaczy "mądrość". Tylko że Iren malutko, a Zośki na każdym kroku... Chyba że urodzimy córeczke w niedzielę, wtedy będzie Dominiką. A na drugie Cecylia, patronka spiewu, jak już kiedyś wspominałam.
Co do męskiego to obstaję za Jackiem, mąż ciągle usiłuje przewalczyć Antoniego ale sie nie daję. Już widzę nastolatka na imprezie, przedstawiającego się koleżance: cześć, Antek jestem. Jakoś mi to nie leży. Jacek brzmi jakos tak bardziej przyjaźnie.