Hej, mam nadzieję że nie będzie to źle przez Was odebrane ale proszę Was przyszłe Mamy nie zakładajcie sobie już teraz, że będziecie karmić wyłącznie piersią. Ja będąc w ciąży nawet przez sekundę nie pomyślałam, że karmienie nam nie wyjdzie. Złożyło się no to kilka czynników, o których nie chce pisać bo to zbyt długo, ale efekt był taki, że karmiłam naprzemiennie z MM tylko 6 tygodni. Do dziś nie mogę się z tym pogodzić, bo nie byłam gotowa na taką opcję. Temat karmienia piersią jest dla mnie trauma nawet teraz kiedy mój Synek ma dwa lata i trzy miesiące. Wszystko przez to, że miałam w głowie inny plan i oczywiście miało być inaczej. Zderzenie z rzeczywistością bardzo szybko zweryfikowało moje wyobrażenia.
Reasumując, i mówię tu ogólnie, nie tylko o karmieniu - trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że czasem coś może nas przerosnąć, że nasze oczekiwania czy właśnie wyobrażenia o pewnych sytuacjach będą zupełnie odbiegały od realu. Bądźcie na to gotowe żeby uniknąć zdziwienia lub szoku w chwili kiedy i tak Wasze głowy będą miały nieustająca pogoń i milion myśli. Oczywiście nie jesteśmy w stanie przygotować się na wszystko ale dajmy sobie spory margines na ewentualne rozbieżności.
Buziaczki Kochane

.
PS. Nie odbierajcie personalnie mojego wywodu. Tak mi się moja myśl nasunęła i stąd post o takim wydźwięku.