Dziewczynki. Dawno mnie tu nie było

Trzymam za Was mocno kciuki. Nie jestem w stanie przeczytać wszystkich wcześniejszych postów ale nie zapomniałam o Was.
Młody ma już 15 miesięcy. To był i jest nadal bardzo trudny czas. Czasem myśli człowiek, że jak spełni swoje największe Marzenie to będzie najszczęśliwszy na świecie a ja po spełnieniu marzenia byłam w największej depresji życia. Jestem na antydepresantach i jest odrobinę lepiej na szczęście. Póki co nie myślę o drugim ( choć zawsze chciałam 2 a młodsza nie będę

). Macierzyństwo z high needem to serio wyzwanie.