• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

In vitro 2024 - refundacja

reklama
Dziewczyny po udanych transferach - pracujecie czy jednak L4? Tak myślę jak ja bym postąpiła jakby się udało i nie wiem, ale pewnie poszłabym szybko, bo u mnie w pracy zero szacunku za pracę, więc moja motywacja ostatnio spadła poniżej 0 :P
miałam zamiar pracować ile dam radę ale jednak plany to plany a rzeczywistość weryfikuje. l4 od 25dpt ale to ze względu na krwawienie szpital i krwiaka.
 
Dziewczyny po udanych transferach - pracujecie czy jednak L4? Tak myślę jak ja bym postąpiła jakby się udało i nie wiem, ale pewnie poszłabym szybko, bo u mnie w pracy zero szacunku za pracę, więc moja motywacja ostatnio spadła poniżej 0 :p
Ja też się nad tym zastanawiałam. Jestem już tak wymęczona staraniami, że wydaje mi się, że chciałabym się tą ciąża nacieszyć, zamiast siedzieć jak na szpilkach w pracy. Ostatnio też nie jest najlepiej.
Teraz już sobie to układam w głowie, bo ja to z tych, co pracują zdalnie, nawet jak są w szpitalu. Nie umiem na kogoś czegoś zrzucić.

Gdybym czuła się źle, to poszłabym szybko. Jeśli dobrze, to pewnie jakoś w 4 miesiącu.
 
Dziewczyny po udanych transferach - pracujecie czy jednak L4? Tak myślę jak ja bym postąpiła jakby się udało i nie wiem, ale pewnie poszłabym szybko, bo u mnie w pracy zero szacunku za pracę, więc moja motywacja ostatnio spadła poniżej 0 :p
Ja zamierzam pracować, póki będę mogła. Mam pracę biurową, którą bardzo lubię, więc nie będzie negatywnie wpływać na ciążę :-) poza tym liczne pojednyczne dni wolne spowodowały, że powiedziałam prawdę mojej dyrektor, bo nie chciało mi się już wymyślać kłamst i bardzo mnie wspiera, więc jak tylko zdrowie pozwoli to praca do samego końca 😉
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry