reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Iui - inseminacja w walce o pierwszą dzidzię

Po której Inseminacji zaszłaś w ciążę?


  • Wszystkich głosujących
    295
Lumia, ciekawa jestem, co lekarz zaproponuje Ci we wtorek! wierzę, że będzie miał na Ciebie dobry plan! ściskam!

Magda, nie rozmawialiśmy z lekarką, co i jak z transferem. Wizytę miałam po punkcji, więc trudno było wtedy prorokować co i jak. myślę, że wszytskiego się dowiem na wizycie w 12-13dc. W oświadczeniu podpisywalismy zgodę na transfer jednego zarodka. A oni je wszytskie rozmrażają, czy tego wybranego?

Tak sobie teraz myślę, że mielismy dużo szczęscia, że mamy zarodki. Niby na podglądach super, a po punkcji okazało się, że mamy 15 pecherzyków, ale w nich tylko 8 komórek, z czego 5 nadawało się do zapłodnienia. 4 się zapłodniły i stąd mamy 3 blastki.
1/5 ze stanu początkowego - aż niewyobrażalne, jaka naturalna selekcja zaszla...
 
reklama
M26.. z tego co mi wiadomo, to kazde grzebanie "tam" moze zle wplywac na jajowody:/ wiec skoro jednego nie masz, to ten drugi mogl sie zakleic czy coś :/
U mnie historia byla taka, ze najprawdopodobniej po rozlanym wyrostku i zapaleniu otrzewnej zrobił mi sie wodniak na jajowodzie. Dziadostwo nie daje zadnych objawow, wiec nie wiedzialam ze tam jest az do hsg... droznosc drugiego jajowodu byla wątpliwa. Wycieli mi jajowod z wodniakiem, okazalo sie ze jajowody byly w ogóle poprzyklejane do jelit (!!) i niby jakos naprawili ten drugi.. na powtornym hsg radiolog opisal, go jako drozny, i zalamalam sie, ze nie zajwalifikuja mnie do rządowego ivf. Natomiast w klinice dr spojrzal i powiedzial, ze tak male swiatlo jajowodu to niedroznosc! Ze nie mam szans na naturalna ciążę. No i do rzadowki nas zakwalifikowal..

Magdo, tak czulam, ze dojrzewasz do takiego pomyslu:)
 
Czasami mi postow niektórych nie pokazuje :| i nagle wchodze a tu jakies posty ktorych wcześniej nie widziałam i sie gubie:)

Marzen i m26 będziecie chtba razem podchodzić do hsg:) zawsze raźniej! Kciuki za Was:)

Lumia czekam na wtorek i konstruktywne wiesci:)) kciuki wielkie!!

Aniko szczerze? Uwazam, ze wynik jest super. Biorac pod uwagę Twoje amh i pierwsze podejscie - super. Fakt, te kilka 7 niedojrzalych komorek jest zastanawiające dla mnie, ale zobacz ze z 5 zapladnianych macie az 3 zarodki! !! to jest naprawde ekstra! wynik taj naprawde lepszy od mojego. A niby jestem trochę mlodsza, amh 17, komorek dojrzałych bylo 8.
Cieszyc sie! Tylko cieszyc!

2/10 to jest super,u Ciebie jest 3/5:)))))
 
Aniko - wiedziałam, że moje maluchy przyniosą Ci szczęście :-) One to szczęście mają już od samego porodu i jeszcze urodzone 13-tego. Dziś poprosiłam, aby jeszcze mocniej zaciskały swoje małe piąstki dla cioci Aniki i w odpowiedzi otrzymałam uśmiech, czyli rozumiem, że załatwione ;-)
 
Luzie, wzruszylam sie :) móc wielką musi być w tych malych piastkach!!! Dziękuję :*
A co u Twoich Maluchów? Jakie nowe umiejętności? Różnią się od siebie czy wręcz odwrotnie? No i jak sobie radzisz, bo na pewno na brak wolnego czasu nie narzekasz, nie? ;)
 
Maluchy mają już 3,5 miesiąca i nawet nie wiem kiedy to zleciało. Czasu mam bardzo mało, szybko musiałam nauczyć się radzić sobie sama, bo moja babcia 2 miesiące temu dostała udaru i mama nie jest w stanie mi dużo pomóc. Ale dwa uśmiechające się maluchy wszystko rekompensują :-) Różnią się od siebie bardzo. Mateusz cały czas jest pogodny i wiecznie się śmieje, natomiast Zuzia jak to kobieta ma czasami swoje humory, chyba ona będzie dominować. Coraz bardziej domagają się uwagi. Nie zawsze jest różowo, ale bezzębny uśmiech wynagradza wszystko ;-) o czym sama się wkrótce przekonasz.
A co tam u Twojego brata, doszedł już do siebie?
 
Luize, no właśnie, kiedy to zleciało? Czlowiek dopiero,jak staje w obliczu wymagań wie, na ile go stać i ile jest w stanie zdziałać, cZego jesteś doskonałym przykladem:) a babcia z jakimi rokowaniami? Życzę Wam wszystko zdrowia!!! Zuzia i Mateusz na pewno wszystko Ci wynagradzania i tę bezzwbne uśmiechy wszystko rekompenauja:) i dobrze, ze sa rozni, od początku pokazują swoje charakterki:) buziaki dla nich i dla Ciebie!!!
Dziekuje, że pytasz o brata;) jak Ci powiem, że pokonuje co dwa dni z 20-30km na rowerze, to będziesz mieć pełen obraz sytuacji:) wrócił do pełni sil:)
 
No to super, że Twój Brat już w pełni sił :-D Babcia jest na rehabilitacji i walczymy o to, aby mogła samodzielnie się poruszać, ale wiek robi swoje (ma 80 lat) i ciężko to idzie, tym bardziej, że takie ćwiczenia wiążą się z bólem, ale trzeba być dobrej myśli.

A Kasik, Smerfeta, Pole odzywają się?
 
reklama
Do góry