Michalina była sadzana na nocnik od 9mc życia...najczęściej przed kompiela i po drzemkach i zawsze cos w nocniku sie znalazło......wieczorkiem wyduszała z siebie kupę zawsze:-)
teraz nocnik stoi w pokoju i mała jak sobie przypomni to siada (biga po domu z samej pieluszce pampers LetsGo i sama ja zciaga..podciagam zazwyczaj ja)..czasem jak biega bez to obsika mi dywan zajeta zabawą, juz nie raz zbierałam kupę z podłogi...ale w wiekszosci przypadków robi na nocnik i nawet sama go potem niesie i wylewa do kibelka...staje pod umywalka i woła mnie żebym umyła hehehehe
Naczytałam sie wiele na temat nocnikowania, ale kazde dziecko jest inne i nie nalezy generalizować niczego..Michalina juz wie do czego słózy nocnik, wie co to znaczy brudna pielucha, często wysadza na niego lale i misia i bije im brawo jak je zciaga, albo woła nie ma....
a jesli chodzi o sygnalizowanie, to sygnalizuje tylko kupę, ale jak juz jest w pieluszce, badz na dywanie, w jej wieku dziecie nie potrafia jeszcze wstrzymywac, wiec czesto zdarzaja sie wpadki!
uważam że nalezy dziecko uczyc i przyzwyczajac do nicnika, ale z głową...dziecko musi wiedziec że jak robi w pieluszke to jest mokra, albo smierdzi..okazywac to, ale nie złożcią tylko jakimś słowem..i mówic że to sie robi do nocnika....niektórzy każą czekac az dziecko samo zechce łaskawie załatwiac swoje potrzeby do nocnika, ale ja nie zamierzam trzylatce zmieniać pieluch..ja nie nosiłam pieluchy jak skończyłam 2 latka, moja mama jakos mnie nauczyła i ja tez zamerzam nauczyc Michalinę do końca roku..takie mam postanowienie, ale nie wiem jak wyjdize


powodzonka w nocnikowaniu babeczki...i duuuuuuzo cierpliwosci wam i sobie życzę



;-)