M
Mama-Agnieszka
Gość
:? Witam wszystkich serdecznie. Mam córeczkę która skończyła 2 lata i 2 miesiące ale jakoś do tej pory nie może rozstać się ze swoim smoczkiem i choc nie potrzebuje go juz w ciągu dnia to nie ma mowy o zaśnięciu bez niego(i bez kochanej przytulanki o imieniu Franek).Może któras z Was podpowie mi jak poradziła sobie z tym problemem, boję się o jej ząbki i zgryz poza tym wydaje mi się że to juz najwyższa pora wyrzucić smoczek do kubła na śmiecie
Agnieszka
i nastawiona na trudną noc, powiedziała jednak synkowi prawdę, a mały spytał ją tylko czy jutro go znajdzie...i zasnął. Oczywiście poszukiwania smoczka ciągnęły się przez tydzień, czyli do czasu gdy dziecko już o nim zapomniało.