reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Mamy prawie 500 zgłoszeń! Prosimy o więcej! Wiem, że nie jest najłatwiejsza, ale obiecuję, że zrobimy wszystko, żeby spełnić wasze oczekiwania. Im więcej nam dacie info, tym więcej będziemy mogli zrobić. A ja dziękuję i jeszcze raz dziękuję :) Wypełnij ankietę, proszę. aniaslu - kliknij

    Nowa aplikacja do forum na smartfony

    Ufff. Długo to trwało, ale wreszcie możemy Wam pokazać nową wersję aplikacji na smartfony. Nie jest jeszcze idealna, ale Wasze uwagi pomogą nam doprowadzić ją do perfekcji. Linki i miejsce do wysyłania uwag - w tym wątku.

reklama

Jak rozmawiać z trzylatkiem o śmierci najbliższych?

emimart

Aktywna w BB
Dołączył(a)
21 Październik 2005
Postów
74
Rozwiązania
0
Dzis w nocy zmarł mój Teść! Był dla nas kimś wyjątkowym, kochanym. Moja córeczka bardzo przeżywała Jego pobyt w szpitalu, operację i jedna i drugą. Nie wiem jak powiedzieć o tym mojej Emi, tak by nie czuła lęku, przed szpitalem, operacjami...i w efekcie umieraniem. Moja siostra jako trzylatek tak przeżyła śmierć naszego dziadka,że nic nie pamięta aż do chwili póścia do szkoły. Poradźcie, może byłyście w takiej sytuacji!?
 
reklama

nikita33

Fan(ka)
Dołączył(a)
21 Grudzień 2004
Postów
2 021
Rozwiązania
0
Bardzo ważny temat podjęłaś, sama wiele razy zastanawiałam się, co powiem Filipwi, jeśli kiedyś zapyta o umieranie lub stanie przed taką sytuacją, jak u Ciebie. I ciągle nie bardzo wiem. Nie wiem, jakich użyję słów, na pewno będę starała się mówić prawdę - że ktoś odszedł i nigdy już nie wróci. Nie ma chyba sensu oszukiwać dziecka. Napewno też będę starała się jakoś złagodzić sam temat - choć dla dziecka i tak z pewnością będzie szokiem, że ludzie mogą odchodzić na zawsze. Zresztą - na zawsze i nie na zawsze - jeśli jesteście osobami wierzącymi, to dziecku napewno pomoże, jeśli się dowie, że dziadek gdzieś tam patrzy na nią z góry, a nawet nad nią czuwa i cieszy się, kiedy widzi, że ona się cieszy....A tak ogólnie wydaje mi się, że wiele ludzi popełnia błąd izolując dzieci od tematu śmierci w obawie, że się wystraszą. Wtedy mogą się dziać sytuacje takie, jak opisałaś w przypadku Twojej siostry. Oczywiście nie chodzi mi o to, żeby dziecku opowiadać o śmierci, ale jeśli już gdzieś przy okazji zetknie się z tym, to nie zagadywać czymś innym, tylko jakoś łagodnie wytłumaczyć.... ha, i w tym właśnie sęk - w jaki sposób.... może ktoś będzie miał na to jakiś pomysł.... mam nadzieję, że sobie z tym poradzicie i proszę, jeśli będziesz mogła, to napisz, jak...
Życzę powodzenia
pozdrawiam
nikita
 

emimart

Aktywna w BB
Dołączył(a)
21 Październik 2005
Postów
74
Rozwiązania
0
Witam!Jestem już po rozmowie z Emi, w drodze z przedszkola rozmawiałyśmy o tym,że Bozia zabiera do siebie ludzi, którzy cierpią albo już nie mogą dalej funkcjonować na Ziemi. Od urodzenia Emi wie,ze mój Ojciec jest u Bozi o dawna i na cmentarzu palimy mu świeczki bo to takie miejsce,gdzie sie pamięta o Nim.Tyle,że On zmarł kiedy Emi jeszcze nie było na świecie. Z problemem umierania zetknęła sie w swoim życiu pierwszy raz. Powiedziałam jej,że Dziadziuś Mieciu został wziety przez Bozię, bo nie udało sie naprawić jego serduszka, i że patrzy na nas z góry,że nigdy do nas już nie przyjedzie ani jak my pojedziemy tam gdzie mieszkał też go nie będzie. Moja Emi pomyślała chwilkę i powiedziała,ze dziadzuś jest teraz niewidzialny jak u Okrąglina Olinka, kiedy tata Okrąglinek użył magneto-znikatora i Zoli zniknęła. Odpowiedziałam,że tak. Ona na to a kiedy sie odmieni?JA na to nigdy. Ona znaczy na zawsze już! Ale nas widzi. I koniec rozmowy . Jestem dumna z mojej Emi. Dzieci tak prostolinijnie rozumują i tak idealnie trafiają w sedno sprawy. Pozdrawiam i może ktoś jeszcze coś dołoży się do naszych dwóch wypowiedzi -tak mało się, na takie trudne tematy, rozmawia.
 

emimart

Aktywna w BB
Dołączył(a)
21 Październik 2005
Postów
74
Rozwiązania
0
A Niunia ona tez jest kochana , jak nie mogłam sie powstrzymać od łez siadał mi na kolanach i brała moją twarz w swoje rączki i mówiła :maama, maama, i wycierała mi łezki. Kocham moje mądre dziewczyny i mojego wspaniałego meża
 

nikita33

Fan(ka)
Dołączył(a)
21 Grudzień 2004
Postów
2 021
Rozwiązania
0
Świetnie sobie poradziłyście. Jak widać dzieci potrafią wytłumaczyć sobie w prosty sposób nawet tak trudne sprawy.... masz wspaniałe córeczki.

pozdrawiam
nikita
 

Szalona 29

Moderatorka
Dołączył(a)
17 Styczeń 2018
Postów
4 657
Rozwiązania
0
Mnie 4 latek spytal " co się dzieje z ciałem jak ktos umiera?"
Nikt w rodzinie nie umarl, w przedszkolu tez temat nie byl poruszany, nie mam bladego pojecia jak wpadł na to pytanie.... i jak tu delikatnie odpowiedziec?
Skad sie bioră dzieci tez juz padlo ( ale to akurat rozumiem, bo przez polowe jego zycia w ciąży bylam )
 
Do góry