• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Karmienie i przepisy maluszków

ajentka zgadzam się, a mało tego znajoma kupiła ostatnio kurczaka w sklepie eko dla córki, zapłaciła ok 50zł za całego, a dziecko się pochorowało po tym domowym obiadku...także różnie bywa...
 
reklama
my powoli dochodzimy do etapu ze obiadki ze sloiczka i nawet te specjalnie przeze mnie dla Krzysia gotowane są be, ale to co my z m jemy jest super pyszniutkie i to moglby zajadac i sam dzioba otwiera i drze sie nawet zeby mu dac, a jak mu nie chcesz dac bo ewidentnie nie moze czegos jesc bo jeszcze byłoby za ciezkie na jego zołądek to trzeba szsybko cos zastepczego dac inaczej bunt
 
u nas 2 razy wiec kaszek idzie sporo ok 3 paki tygodniowo u nas ok 100zl niecale na kaszki idzie :O masakra ale jak lubi to co zrobic. ulga bedzie jak bedzie jadl co chce :)

to ladnie Wam ida te kaszki, u nas tez 2 razy dziennie, ale ja uzywam holle, inna wielkosc paczki chyba, u nas 5 paczek starcza na 2.5 - 3 miesiace...

n&h sprawdzilam u siebie, kaszki holle nie maja ani cukru, ani konserwantow!
 
Ja akurat wierzę w to, że jedzenie w słoiczkach jest ok. O tym że nie ma w nim konserwantów można przeczytać w co drugiej gazecie typu Dziecko. Co do MOM to hm... też nie wiem co w tym takiego złego, że mięso jest oddzielane od kości przez maszynę? Adaś nie je słoiczków, bo mu nie podchodzą, ale gotuję mu zwykłe jedzenie.
 
to ladnie Wam ida te kaszki, u nas tez 2 razy dziennie, ale ja uzywam holle, inna wielkosc paczki chyba, u nas 5 paczek starcza na 2.5 - 3 miesiace...

n&h sprawdzilam u siebie, kaszki holle nie maja ani cukru, ani konserwantow!

musze sprawdzi ale bobovita ma chyba 200gr kaszke robie na 180ml wody to ok 6 lyzek dziennie 12 lyzek sporo
 
dziewczyny, ale sol i cukier konserwują, przeciez jak robimy zaprawy w sloiki to jak sie da za malo cukru to sie psuja a jak sie da go odpowiednią ilosc to sie nic nie dzieje, podobnie jest przy soli
moze nie wszystko co konserwuje jest złe
a moze ja naiwna jestem

jesli chodzi o kaszki to na rano zawsze jemy holle jaglana 3 ziarna albo orkiszowa tyle ze ja zawsze zmiksowanego dzemu dodaje zeby malemu smakowalo bo on samego mleka ani kaszki bez dodatkow smakowych nine lubi, a na wieczor zawsze kaszka z lipa
 
MOM to mięso nie pełnowartościowe ... a w jedzeniu przeznaczonym dla niemowląt takowe nie powinno się znajdować - skoro coś jest rekomendowane przez np. instytut matki i dziecka to powinien to być gwarant. Sama czasem, jak nie mogę ugotować obiadku dla Maleństwa, to kupuję słoiczek i chce mieć pewność, że jest bez dodatków stosowanych do parówek :dry:

Naturalnie rozumiem, że każdy wybiera dla swojego dziecka najlepiej jak potrafi i to indywidualna sprawa.
 
reklama
Niestety Naughty ku również i mojemu rozczarowaniu wszelkie instytuty jak i instytut matki i dziecka nie są gwarantem niczego. Firmy płacą duże pieniądze za taką etykietę że mają rekomendację takowego instytutu a często nawet te produkty nie są przebadane przez te organy. Mówili o tym kiedyś w dzień dobry TVN. W dzisiejszych czasach niestety nie można być pewnym niczego na 100%.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry