reklama

Karmienie piersia

Iza a jak to jest u Ciebie z karmieniem? Czy jest cos latwiej jak juz sie to kiedys przerabialo? Bo tak widze jak dziewczyny sie z tym mecza, ze ja tez zaczynam sie stresowac, mimo, ze z Julia karmienie wychodzilo prawie od samego poczatku :confused:
 
reklama
Iza a jak to jest u Ciebie z karmieniem? Czy jest cos latwiej jak juz sie to kiedys przerabialo? Bo tak widze jak dziewczyny sie z tym mecza, ze ja tez zaczynam sie stresowac, mimo, ze z Julia karmienie wychodzilo prawie od samego poczatku :confused:

u mnie karmienie jest "po prostu". Wszystko przypomniało się w minutę. Nie stresuj się :-) Jak już masz za sobą początkowe problemy, to wszystko musi pójść gładko :tak:
 
u mnie karmienie jest "po prostu". Wszystko przypomniało się w minutę. Nie stresuj się :-) Jak już masz za sobą początkowe problemy, to wszystko musi pójść gładko :tak:
Dokładnie ja przez pierwsze dni ryczałam jak bóbr, miałam dosyć załamki totalne z tym karmieniem.Ale powolutku i wszystko sie udaje.Cyce już nie nabrzmiałe , mały ładnie chwyta i ssie.Także nie poddawać się!!!!
 
u mnie tez juz lepiej.
najgorzej to jest sie chyba przelamac z tym - glowa do cyca a nie cyc do glowy. bo te nasze malenstwa to przeciez takie kruche sa ... ohhhh. za kazdym razem lapie paranoje, ze mu uszkodze kregi szyjne, albo zlamie kregoslup...

strasznie mnie mleczarnie bola od strony pach ....
 
u mnie tez juz lepiej.
najgorzej to jest sie chyba przelamac z tym - glowa do cyca a nie cyc do glowy. bo te nasze malenstwa to przeciez takie kruche sa ... ohhhh. za kazdym razem lapie paranoje, ze mu uszkodze kregi szyjne, albo zlamie kregoslup...

strasznie mnie mleczarnie bola od strony pach ....

kapusta i dzidzia spod pachy :-) mnie już prawie nie boli :tak:
 
dziunka24 u mnie "zmysł" karmienia wrócił tak po prostu:-)

A nasza pozycja do karmienia to leżenie na boczku...choć czekam aż mnie przestanie boleć żeby zmienić na siedzącą
 
reklama
A ja tak bardzo chciałam karmić piersią i nie wyszło :-( Mam tak mało pokarmu, że nie wystarczy dla 2 dzieci. Laktacja ruszyła u mnie dopiero w 5 dobie i od początku było tego niewiele, mimo regularnego przystawiania. Odciągam ile mogę laktatorem i daję małym, ale wychodzi tego jedna, max dwie porcje dziennie. A tak fajnie łapią pierś, mnie nic nie boli przy karmieniu... Chociaż przyznaję, że w moim przypadku szybciej i łatwiej jest podać butelkę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry