reklama

Karmienie piersia

karmienie .... mialam juz doła bo ciagle myslalam ze maluch glodny ze zly pokarm mam itp... ale juz go rozgryzłam :) daje mu jak chce i tyle ile chce a wczesniej pchalam jeszcze i jeszcze bo myslalam ze glodny wiecznie a w miedzy czasie smoka :zawstydzona/y: bo go uspokaja i wtedy jest okej
a co do spania to nie wyrabiam powoli ;(
synek se urzadza nocne cherce wczoraj np o 22 chcialam nakarmic i polozyc spac a on zjadl przysnal i obudzil sie poplakal znow cyce i za chiny spac nie chce pokolyslalam nic... wsadzilam do bujaczka i sama polozylam sie na lozku i tak bujalam z przerwami na 5 miinutowe drzemki okolo 2 przysnal to go do lozka a on wstal :eek: to znow to samo cyc kolysanie placz i nic ... i do bujaczka i znow drzemka wmiedzy czasie pozniej patrze a on se lezy i obserwuje !! :laugh2: i oczy otwarte ja na zegarek a on juz godzine sie buja i nie widac zmeczenia po 4 zasnal przenioslam do lozeczka i przebudzil sie po 6 ale tylko przebralam polozylam do lozka i sam zasnal juz do 8 na szczescie pozniej do lozka wzielam maz poszed do pracy (biedny pewnie neptyk ze zmeczenia) i dalam cyce to spal do 10 i se pozniej jeszcze do 11 lezal grzecznie eh ... nie wiem ile jeszcze nam zajmie to zeby przestawic go na nocy tryb aby w nocy spal
 
reklama
karmienie .... mialam juz doła bo ciagle myslalam ze maluch glodny ze zly pokarm mam itp... ale juz go rozgryzłam :) daje mu jak chce i tyle ile chce a wczesniej pchalam jeszcze i jeszcze bo myslalam ze glodny wiecznie a w miedzy czasie smoka :zawstydzona/y: bo go uspokaja i wtedy jest okej
a co do spania to nie wyrabiam powoli ;(
synek se urzadza nocne cherce wczoraj np o 22 chcialam nakarmic i polozyc spac a on zjadl przysnal i obudzil sie poplakal znow cyce i za chiny spac nie chce pokolyslalam nic... wsadzilam do bujaczka i sama polozylam sie na lozku i tak bujalam z przerwami na 5 miinutowe drzemki okolo 2 przysnal to go do lozka a on wstal :eek: to znow to samo cyc kolysanie placz i nic ... i do bujaczka i znow drzemka wmiedzy czasie pozniej patrze a on se lezy i obserwuje !! :laugh2: i oczy otwarte ja na zegarek a on juz godzine sie buja i nie widac zmeczenia po 4 zasnal przenioslam do lozeczka i przebudzil sie po 6 ale tylko przebralam polozylam do lozka i sam zasnal juz do 8 na szczescie pozniej do lozka wzielam maz poszed do pracy (biedny pewnie neptyk ze zmeczenia) i dalam cyce to spal do 10 i se pozniej jeszcze do 11 lezal grzecznie eh ... nie wiem ile jeszcze nam zajmie to zeby przestawic go na nocy tryb aby w nocy spal
ja tez chodze jak lunatyk....bo ona codziennie inaczej....ale co zrobic musimy im dac czas i jakos to przezyc....
 
a zauważyłyście dziewczyny żeby maluchy były aktywne bardziej w tych godzinach co jak były w brzuszkach?? bo mnie to zastanawia czy im to zostaje po porodzie :))
 
wiesz ze moze faktycznie bo w dzien malo aktywny byl synus i tak dzis jest spi z przerwami na obserwacje za to na wieczor wierci sie i spac nie chce no i czkawke ma czesto tak jak i w brzuszku :)
 
a zauważyłyście dziewczyny żeby maluchy były aktywne bardziej w tych godzinach co jak były w brzuszkach?? bo mnie to zastanawia czy im to zostaje po porodzie :))
moja w brz0uszku miala bardzo uporzadkowany plan dnia...teraz juz raczej nie.....:sorry:tak sobie mysle, ze skoro byla tam w pozycki posladkowej to nie bardzo miala szanse poszalec i tera lobuz maly nadrabia:-D
 
karmienie .... mialam juz doła bo ciagle myslalam ze maluch glodny ze zly pokarm mam itp... ale juz go rozgryzłam :) daje mu jak chce i tyle ile chce a wczesniej pchalam jeszcze i jeszcze bo myslalam ze glodny wiecznie a w miedzy czasie smoka :zawstydzona/y: bo go uspokaja i wtedy jest okej
a co do spania to nie wyrabiam powoli ;(
synek se urzadza nocne cherce wczoraj np o 22 chcialam nakarmic i polozyc spac a on zjadl przysnal i obudzil sie poplakal znow cyce i za chiny spac nie chce pokolyslalam nic... wsadzilam do bujaczka i sama polozylam sie na lozku i tak bujalam z przerwami na 5 miinutowe drzemki okolo 2 przysnal to go do lozka a on wstal :eek: to znow to samo cyc kolysanie placz i nic ... i do bujaczka i znow drzemka wmiedzy czasie pozniej patrze a on se lezy i obserwuje !! :laugh2: i oczy otwarte ja na zegarek a on juz godzine sie buja i nie widac zmeczenia po 4 zasnal przenioslam do lozeczka i przebudzil sie po 6 ale tylko przebralam polozylam do lozka i sam zasnal juz do 8 na szczescie pozniej do lozka wzielam maz poszed do pracy (biedny pewnie neptyk ze zmeczenia) i dalam cyce to spal do 10 i se pozniej jeszcze do 11 lezal grzecznie eh ... nie wiem ile jeszcze nam zajmie to zeby przestawic go na nocy tryb aby w nocy spal
Witaj w klubie:-D:-D:-D:-D:-D
 
Dzieki dziewczynki za rady, ja chyba po prostu bylam za "dobra" dla małego i żeby mi nie płakał dawałam mu butlę. Rozmawiałam z koleżanką,która karmiła dosłownie co 45 min .......
Ja już sama nie wiem co lepsze. Mężowi szkoda mnie i małego, wolimy patrzeć jak słodko spi niż jak wierci się cały czas bo nie dojedzony. Ale próbuję! Zaczęłam od nowa ściągać metodą 7 min/5 min/3 min każdego cycka tylko ja robię 5/3/1 bo nie wyrabiam z niecieroliwości do laktatora (to metoda polożnych od laktacji). I wziełam laktator na wolniejsze obroty nie na 7 tylko na 3 lub 4. Mam malutkie piersi z długimi diodami hehehehehheh, najgorzej jak mi jest zimno to jeszcze dodatkowo bolą. Nie zapeszając ściagam już w dwóch pojejściach z odstępami ok 50-70 ml. Na początku 10 ledwo ledwo. Może znowu zacznę przystawiać. Co do leżenia nie daję rady mam za mały biust który ginie na leżąco.

A tak wogóle mam od paru dni w ciagu dnia temperaturę 37,5 a w nocy 38 - jak mnie telepie!!!!!!!! Chyba zacznę regularnie brać coś z paracetamolem bo nie wyrobię! Nad ranem byłam cała mokra, na brzuchu litry wody na nogach też. W ciągu 3 dni schudłam ze 4 kg. To chyba woda ze mnie schodzi bo zauważyłam, że nogi prawie już wogóle nie spuchniete. Ale co z tą temperaturą? I zaczynają wyskakiwać mi zimna to jeden bąbel zwalczę obok wyskakuje drugi :no:
 
Ulenka moze poszlabys do lekarza, bo ta temperatura nieciekawie wyglada wedlug mnie.

A ja mam pytanko jesli chodzi o higiene sutkow. Czy jak sie kapiecie to myjecie piersi normalnie zelem czy mydlem? Bo teraz nie wiem i nie pamietam jak to bylo. Niby sie sutkow nie myje, no ale przeciez musza byc czyste! Totalnie sie zakrecilam :confused2:
 
Ulenka - wczoraj dostalam taka ksiazeczke od poloznej i tam bylo napisane o dreszczach i podwyzszonej temp ze to niby po porodzie normalne, ale nie pamietam dokladnie co i nie moge znalezc. Ja mialam straszne dreszcze w szpitalu ok 5 doby po porodzie, ale nie mialam temp.

Dziunka - ja myje normalnie tylko dobrze płuczę

Kasiulla - mam to samo, cały dzien ładnie spi a w nocy szaleje, ja z nim spie bo bym nie wyrobila wstawac do dwojki dzieci:no: Nieraz pcham mu cycka przez sen a on nie chce a sie wierci i piszczy, na rączkach oczywiscie dobrze a jak tylko odkladam to wiercenie, potrafi sie tak wiercic ze w pewnym momencie to juz w poprzek spi:szok: Az mnie dziw bierze jak ja funkjonuje po calej nocy nieprzespanej.I nie chce pocieszac ale do trybu dzienno-nocnego to sie chyba tak szybko nie przyzwyczajają dzieci, chyba cos ok 3 miesięcy, tak??
 
reklama
a zauważyłyście dziewczyny żeby maluchy były aktywne bardziej w tych godzinach co jak były w brzuszkach?? bo mnie to zastanawia czy im to zostaje po porodzie :))
u mnie zupełnie nie ma podobienstwa.

Dzieki dziewczynki za rady, ja chyba po prostu bylam za "dobra" dla małego i żeby mi nie płakał dawałam mu butlę. Rozmawiałam z koleżanką,która karmiła dosłownie co 45 min .......
Ja już sama nie wiem co lepsze. Mężowi szkoda mnie i małego, wolimy patrzeć jak słodko spi niż jak wierci się cały czas bo nie dojedzony. Ale próbuję! Zaczęłam od nowa ściągać metodą 7 min/5 min/3 min każdego cycka tylko ja robię 5/3/1 bo nie wyrabiam z niecieroliwości do laktatora (to metoda polożnych od laktacji). I wziełam laktator na wolniejsze obroty nie na 7 tylko na 3 lub 4. Mam malutkie piersi z długimi diodami hehehehehheh, najgorzej jak mi jest zimno to jeszcze dodatkowo bolą. Nie zapeszając ściagam już w dwóch pojejściach z odstępami ok 50-70 ml. Na początku 10 ledwo ledwo. Może znowu zacznę przystawiać. Co do leżenia nie daję rady mam za mały biust który ginie na leżąco.

A tak wogóle mam od paru dni w ciagu dnia temperaturę 37,5 a w nocy 38 - jak mnie telepie!!!!!!!! Chyba zacznę regularnie brać coś z paracetamolem bo nie wyrobię! Nad ranem byłam cała mokra, na brzuchu litry wody na nogach też. W ciągu 3 dni schudłam ze 4 kg. To chyba woda ze mnie schodzi bo zauważyłam, że nogi prawie już wogóle nie spuchniete. Ale co z tą temperaturą? I zaczynają wyskakiwać mi zimna to jeden bąbel zwalczę obok wyskakuje drugi :no:
nie podoba mi się ta temperatura. Tak koło 37 to ok, ale wyższa to już nie dobrze.Lepiej zadzwoń do lekarza.

Ulenka - wczoraj dostalam taka ksiazeczke od poloznej i tam bylo napisane o dreszczach i podwyzszonej temp ze to niby po porodzie normalne, ale nie pamietam dokladnie co i nie moge znalezc. Ja mialam straszne dreszcze w szpitalu ok 5 doby po porodzie, ale nie mialam temp.

Dziunka - ja myje normalnie tylko dobrze płuczę

Kasiulla - mam to samo, cały dzien ładnie spi a w nocy szaleje, ja z nim spie bo bym nie wyrobila wstawac do dwojki dzieci:no: Nieraz pcham mu cycka przez sen a on nie chce a sie wierci i piszczy, na rączkach oczywiscie dobrze a jak tylko odkladam to wiercenie, potrafi sie tak wiercic ze w pewnym momencie to juz w poprzek spi:szok: Az mnie dziw bierze jak ja funkjonuje po calej nocy nieprzespanej.I nie chce pocieszac ale do trybu dzienno-nocnego to sie chyba tak szybko nie przyzwyczajają dzieci, chyba cos ok 3 miesięcy, tak??
mój Kuba przyzwyczaił sie od razu, Michaś praktycznie też. Tylko wolałby spać na rękach niz w łóżeczku.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry