Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
. Tak więc dziś miałam okazję się zważyć wreszcie i po przeczekaniu inwazji nastolatek o wadze 30-39 kg doczekałam się na swoją kolej. Okazuje się, że od początku ciąży przytyłam 350 gram! I tak, wiem, to brzmi strasznie... ale przy moich 97 kg to jest sukces! Startowałam z 97,40 (w Polsce mnie zważyła, więc wiem ;-)), potem zjechałam do 91 z haczkiem, a dziś 97,75! Chyba uda mi się wypełnić obietnicę złożoną polskiej gince, żeby nie przekroczyć 107 kg
Muszę się pochwalić i mam nadzieję, że Wy zrozumiecie moją radość. Dziś na basenie "dorwałam" wreszcie wagę. W domu nie mam, bo się za bardzo stresuję jak na nią wchodzę ;-) A położna wiecznie zapomina mnie zważyć albo pyta czy wiem ile ważę i co powiem to wpisuje. Tak więc dziś miałam okazję się zważyć wreszcie i po przeczekaniu inwazji nastolatek o wadze 30-39 kg doczekałam się na swoją kolej. Okazuje się, że od początku ciąży przytyłam 350 gram! I tak, wiem, to brzmi strasznie... ale przy moich 97 kg to jest sukces! Startowałam z 97,40 (w Polsce mnie zważyła, więc wiem ;-)), potem zjechałam do 91 z haczkiem, a dziś 97,75! Chyba uda mi się wypełnić obietnicę złożoną polskiej gince, żeby nie przekroczyć 107 kg
![]()
Tylko nie mówcie mi, że głodzę Małą, że powinnam więcej o siebie dbać i tyć czy inne takie, bo już mi Mama dziś zrobiła pranie mózgu... Proszę, ucieszcie się razem ze mną :-) I trzymajcie kciuki, żeby mi się udało nie przekroczyć 107...



. Pewnie sie mi zas przytyło ,no moja wage nie staje - jestem obrazona !
jak ja bym chciala tak przytyc ahhahaha !!! Jezeli malutka rosnie i dobrze sie rozwija a lekarz nie widzi przeciwskazan do twojen wagi to sie ciesz 
I znowu wracamy w ryzy i uważamy co jemy, żeby nie tyć
Jeszcze tylko 81 dni, więc damy radę 
Akozka to bardzo dobrze ze przytylas tylko tyle, a mama sie nie przejmuj bo najwyrazniej nie wie ze im wyzsze BMI tym mniej powinno sie przytyc. A na Twoja mala na pewno nie ma to niekorzystnego wplywu, takze nic tylko sie cieszycMuszę się pochwalić i mam nadzieję, że Wy zrozumiecie moją radość. Dziś na basenie "dorwałam" wreszcie wagę. W domu nie mam, bo się za bardzo stresuję jak na nią wchodzę ;-) A położna wiecznie zapomina mnie zważyć albo pyta czy wiem ile ważę i co powiem to wpisuje. Tak więc dziś miałam okazję się zważyć wreszcie i po przeczekaniu inwazji nastolatek o wadze 30-39 kg doczekałam się na swoją kolej. Okazuje się, że od początku ciąży przytyłam 350 gram! I tak, wiem, to brzmi strasznie... ale przy moich 97 kg to jest sukces! Startowałam z 97,40 (w Polsce mnie zważyła, więc wiem ;-)), potem zjechałam do 91 z haczkiem, a dziś 97,75! Chyba uda mi się wypełnić obietnicę złożoną polskiej gince, żeby nie przekroczyć 107 kg
![]()
Tylko nie mówcie mi, że głodzę Małą, że powinnam więcej o siebie dbać i tyć czy inne takie, bo już mi Mama dziś zrobiła pranie mózgu... Proszę, ucieszcie się razem ze mną :-) I trzymajcie kciuki, żeby mi się udało nie przekroczyć 107...