reklama

Kocham syna, ale...

Ej ale z drugiej strony co jest złego w tym że ktoś chce siedzieć w domu z dzieckiem? 😁 i spełnia się w zawodzie „madka” jak to zostało określone 🫣
Ja bym nie chciała ale szanuję że ktoś tak właśnie się widzi i spełnia 🤷🏻‍♀️
Pytanie bardziej do koleżanki od „madki” ale akurat tutaj mi się zacytowało 😁
Nic dopoki nie zaczyna robić takich właśnie ukrytych podjazdów z cyklu "co ty o życiu wiesz jak co dzieciak jeszcze nawet porządnie nie chorował", "adrenalina prawdziwa to jest przy dziecku a nie w robocie", "jak ci praca daje adrenalinę i przyjemność, to idź do psychologa". Więc sprostuje określenie madka w moim słowniku nie przypada dla matek siedzących z dziećmi ale dla matek siedzących z dziećmi i tworzących z tego całą ideologię klaskania wkoło robienia kupy przez dziecko i umniejszania absolutnie wszystkiemu innemu w życiu.
 
reklama
A co jest złego w zasięgnięciu pomocy u psychiatry albo psychologa jeżeli dziewczyna jest nieszczesliwa? Ty serio odbierasz tekst ,,zasięgnij pomocy psychologa" jako obrazliwy?
Halo! Mamy 2024 rok! Korzystanie z pomocy psychologa czy psychiatry to tak jak korzystanie z pomocy ortopedy czy innego lekarza.
Sama napisałam że jest w depresji, i sama uważam że owszem powinna iść do psychologa ale dlatego że jest w depresji, a nie bo jak ktoś tu pisał psycholog ja musi naprostować i nauczyć że ma się zachwycać każdym nowym ruchem dziecka, bo nic już w jej życiu innego ma nie mieć znaczenia ;)
 
Sama napisałam że jest w depresji, i sama uważam że owszem powinna iść do psychologa ale dlatego że jest w depresji, a nie bo jak ktoś tu pisał psycholog ja musi naprostować i nauczyć że ma się zachwycać każdym nowym ruchem dziecka, bo nic już w jej życiu innego ma nie mieć znaczenia ;)
Nikt nie napisał, że ma iść do psychologa, bo jej dziecko nie zachwyca.
 
Nic dopoki nie zaczyna robić takich właśnie ukrytych podjazdów z cyklu "co ty o życiu wiesz jak co dzieciak jeszcze nawet porządnie nie chorował", "adrenalina prawdziwa to jest przy dziecku a nie w robocie", "jak ci praca daje adrenalinę i przyjemność, to idź do psychologa". Więc sprostuje określenie madka w moim słowniku nie przypada dla matek siedzących z dziećmi ale dla matek siedzących z dziećmi i tworzących z tego całą ideologię klaskania wkoło robienia kupy przez dziecko i umniejszania absolutnie wszystkiemu innemu w życiu.
Ale określenie "madka" nie pojawiło się znikąd i ono ma jednoznacznie negatywny wydźwięk. Chodziło o kobiety roszczeniowe, które realnie nie zajmują się wychowaniem swoich dzieci, tylko tym, co mogą zyskać na fakcie posiadania potomstwa i m.in. używają macierzyństwa do usprawiedliwienia swojego chamstwa i roszczeniowości.
 
Sama napisałam że jest w depresji, i sama uważam że owszem powinna iść do psychologa ale dlatego że jest w depresji, a nie bo jak ktoś tu pisał psycholog ja musi naprostować i nauczyć że ma się zachwycać każdym nowym ruchem dziecka, bo nic już w jej życiu innego ma nie mieć znaczenia ;)

To chyba przeoczyłam ta wypowiedź. Mogłabyś zacytować?
 
Nic dopoki nie zaczyna robić takich właśnie ukrytych podjazdów z cyklu "co ty o życiu wiesz jak co dzieciak jeszcze nawet porządnie nie chorował", "adrenalina prawdziwa to jest przy dziecku a nie w robocie", "jak ci praca daje adrenalinę i przyjemność, to idź do psychologa". Więc sprostuje określenie madka w moim słowniku nie przypada dla matek siedzących z dziećmi ale dla matek siedzących z dziećmi i tworzących z tego całą ideologię klaskania wkoło robienia kupy przez dziecko i umniejszania absolutnie wszystkiemu innemu w życiu.
A ja się cieszę, że moje dziecko robi postępy baa nawet bardzo cieszę.
Nie umniejszam sobie w życiu, mam na wszystko czas bo wystarczy chcieć się zorganizować 🙃
Jestem Mama a nie Madka
 
Tak tylko zostawię :D


1000013020.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry