reklama

korzeń-implant

medeuska

październikowa mama'09
Witam,
mam dość skomplikowane pytanie i nie wiem czy da sie postawić diagnozę bez obejrzenia... ewentualnie mogę odzyskać zdjęcie rtg od dentystki i zeskanować jakoś, bo to mogłoby pomóc

chciałabym wiedzieć, czy same korzenie po 6 da się jakoś wyleczyć i zastosować je jako naturalne implanty.
Same korzenie bez korony mam juz od jakis 10 lat- nie bolą, nic się z nimi nie dzieje, po prostu jest sam korzeń... Moja dentystka stwierdziła, że sie nie da... no ale sczerze mówiąc u niej wielu rzeczy się "nie da" więc wolę się upewnić zanim usunę zęby i nie będe miała czym jeśc;-) nie mam 7 więc most też nie wchodzi w grę niestety. dlatego za wszelką cenę chciałabym ratować te dolne 6.
pozdrawiam
 
reklama
Medeuska, a czy te korzenie są zrowe i całe, tzn. nie rozlatują się?
Właśnie dzisiaj miałam robioną koronkę na szóstce. Kilka lat temu miałam usuwany nerw i zakładaną ogromną plombę, która wypadła, w zasadzie został sam korzeń. Dentystka wyczyściła mi kanały, zacementowała i na sztyfcie zrobiła koronę. Co prawda jestem lżejsza o 800 zł ale mam ząb :-)

Skonsultuj to może z innym dentystą, moja akurat jest zdania, że zęby ratuje się do kiedy można.
 
Witam.
Ocena przydatności korzenia jako filar pod wkład koronowo-korzeniowy i następnie koronę protetyczną składa się z dwóch etapów: radiologicznego i klinicznego. W RTG sprawdzam czy korzeń ma wystarczającą długość, grubość, czy został prawidłowo wyleczony endodontycznie , czy wokół korzenia nie ma zmian patologicznych oraz czy korzeń nie jest uszkodzony - np . pęknięty lub zresorbowany. W badaniu klinicznym sprawdzam w szczególności twardość i wielkość powierzchni nośnej - tej na której bedzie osadzony wkład. Medeuska jak wrzucisz scan RTG tego zęba na forum to napiszę czy moim zdaniem nadaje się pod koronę. A usunąć to zawsze zdążysz .......
Pozdrawiam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry