malutka_z_krk23
kwietniowa mamusia '09
a my wlasnie wrocilismy ze spacerku.. nie bylismy dlugo, poki co poszlismy tylko z psicami na spacer.. nio i nie duzo braklo, zeby nas auto na przejsciu dla pieszych nie walnelo:-( normalnie tak sie roztrzeslam, ze szkoda gadac
ledwo do domu wrocilam.. facet z samochodu widac bylo, ze tez sie roztrzasl, bo jak auto stanelo od nas 1,5 metra to stal z dobra minute zanim ruszyl spowrotem.. nio, ale fakt faktem jego wina, bo za szybko jechal.. jak wchodzilismy na przejscie to nic nie jechalo, a skrecajacy autobus nas zaslonil, takze facet powinien zwolnic, a nie pedzic jak wariat
nio a jesli chodzi o uplywaniu czasu, to faktycznie leci tak strasznie, ze nim sie obejrzymy tu juz wnuki bedziemy chowac
;-) jak mi w ciazy wszyscy mowili, ze 9 miesiecy zleci zanim sie obejrze, to wierzyc nie chcialam.. a teraz mam juz ponad 4 miesiecznego szkraba w domu
kurcze faktycznie rok temu o tej porze, niektore z nas juz wiedzialy, ze sa zafasolkowane;-) ja jeszcze nie wiedzialam i nawet nie przeczuwalam.. choc bardzo chcielismy.. nio, ale jakos tak mi sie wydawalo, ze proba nam sie nie udala i czekalam na niechciany okres;-) w poniedzialek rano, jak nie mialam okresu (a mial byc, bo zawsze jak w zegarku przychodzil;-)) to juz wiedzialam co sie swieci i nawet w pracy sie chwalilam bez zrobienia testu, ze chyba dzidzia bedzie
hi hi
ledwo do domu wrocilam.. facet z samochodu widac bylo, ze tez sie roztrzasl, bo jak auto stanelo od nas 1,5 metra to stal z dobra minute zanim ruszyl spowrotem.. nio, ale fakt faktem jego wina, bo za szybko jechal.. jak wchodzilismy na przejscie to nic nie jechalo, a skrecajacy autobus nas zaslonil, takze facet powinien zwolnic, a nie pedzic jak wariat
nio a jesli chodzi o uplywaniu czasu, to faktycznie leci tak strasznie, ze nim sie obejrzymy tu juz wnuki bedziemy chowac
;-) jak mi w ciazy wszyscy mowili, ze 9 miesiecy zleci zanim sie obejrze, to wierzyc nie chcialam.. a teraz mam juz ponad 4 miesiecznego szkraba w domu
kurcze faktycznie rok temu o tej porze, niektore z nas juz wiedzialy, ze sa zafasolkowane;-) ja jeszcze nie wiedzialam i nawet nie przeczuwalam.. choc bardzo chcielismy.. nio, ale jakos tak mi sie wydawalo, ze proba nam sie nie udala i czekalam na niechciany okres;-) w poniedzialek rano, jak nie mialam okresu (a mial byc, bo zawsze jak w zegarku przychodzil;-)) to juz wiedzialam co sie swieci i nawet w pracy sie chwalilam bez zrobienia testu, ze chyba dzidzia bedzie
hi hi
ja niewiem co mu ostatnio jest, ale przychodzi godz 12, a on zaczyna sie drzec w nieboglosy
puszczam mu odkurzacz i zaraz dziecko spi
tylko niewiem co sasiedzi na to powiedza, jak najpierw slychac przerazliwy placz, a ja zaraz odkurzacz wlaczam.. mam nadzieje, ze nie mysla, ze wyrodna matka jestem, a odkurzacz puszczam tylko po to, zeby dziecko zagluszyc;-)

Karolek wybawiony z babcią poszedł spać, czekamy na następną babcię, potem skoczę na prokocim do teściowej się wykąpsać, a potem pewnie przyjdzie dziadek, a na końcu mój P. bo gdzieś dalej z pracy pojechał. I tak dzień leci...