Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
A jest Olsztyn, jest, tylko taki wlasnie jurajski hehe;-) tez z zamkiem Bobolice rzeczywiscie ladnie sie odbudowuja, obok powstaje restauracja, ale kolo zamku w Mirowie jest mala knajpka, w ktorej sa obledne placki po wegiersku, do ktorych dodaja ogorki kiszone - z mysla o "ciezarowkach" pewnie hihipo wczorajszej wycieczce jeszcze bardziej mam ochote dzisiaj gdzies jechac, ale moj M jakos na wycieczkie dzisiaj nie wyglada, wiec zostaje mi "balkon" szerokosci 50 cm..tym, u ktorych pada, przesylam troszke slonca, juz jaby jesiennego
Pozdrowienia dla wszystkich nowych i „zasiedziałych“ Kwietniówek. W końcu nadrobiłam zaległości w czytaniu forum, sporo się u Was dzieje. :-)
Jedna rzecz, poruszona na forum, lekko mnie zaniepokoiła i dlatego postanowiłam wyrazić moją opinię ma ten temat. O ile popieram pomysł z zamknięciem wątku o tyle nie zgadzam się z określeniem limitu jak często trzeba pisać aby nie zostać wykluczonym.
Po pierwsze kto będzie liczył kto i jak często pisze; czy jak napiszę jedno słowo to będzie liczyło się tak samo jakbym napisała długi post;
Po drugie wprowadzanie takich ograniczeń może dyskryminowanieć niektóre dziewczyny. Moja ciąża zalicza się do tych raczej bezobjawowych, w dziewiątym tygodniu ciąży nie czuję się jakbym w niej była, jedynie USG i to że na wadze mam 1,5kg do przodu świadczy o moim odmiennym stanie. Tak więc do tej pory raczej nie mogę pisać o moich objawach, bo ich nie ma; o tym jak reaguje rodzina i znajomi - ponieważ do końca pierwszego trymestru jest to tajemnica, różnie bywa i wolę niektórym osobom oszczędzić ewentualnych rozczarowań. Czasem ledwo znajdę chwilę aby poczytać forum, na pisanie najczęściej nie mam już wieczorem sił...
Poza tym trzeba brać także pod uwagę, że każdy człowiek jest inny i ma inne potrzeby, i należy to uszanować. Jedna osoba lubi pisać codziennie, o tym co dziś robiła i jak jej minął dzień, a ktoś inny odzywa się, kiedy w jego życiu wydarzyło się coś naprawdę dla niego ważnego (sama należę do tej drugiej gupy). Ta różnorodność sprawia, że fora są takie ciekawe. Pisanie na forum jest dobrowolne, tak więc argument o „dawaniu i oczekiwaniu tego samego z powrotem od innych” jest nietrafiony. Poza tym, według mnie, w internecie obowiązuje zasada ograniczonego zaufania, nie piszę o rzeczach i nie pokazuję zdjęć, które mogą zostać wykorzystane bez mojej wiedzy lub na moją szkodę.
Pozdrowienia dla wszystkich nowych i „zasiedziałych“ Kwietniówek. W końcu nadrobiłam zaległości w czytaniu forum, sporo się u Was dzieje. :-)
Jedna rzecz, poruszona na forum, lekko mnie zaniepokoiła i dlatego postanowiłam wyrazić moją opinię ma ten temat. O ile popieram pomysł z zamknięciem wątku o tyle nie zgadzam się z określeniem limitu jak często trzeba pisać aby nie zostać wykluczonym.
Po pierwsze kto będzie liczył kto i jak często pisze; czy jak napiszę jedno słowo to będzie liczyło się tak samo jakbym napisała długi post;
Po drugie wprowadzanie takich ograniczeń może dyskryminowanieć niektóre dziewczyny. Moja ciąża zalicza się do tych raczej bezobjawowych, w dziewiątym tygodniu ciąży nie czuję się jakbym w niej była, jedynie USG i to że na wadze mam 1,5kg do przodu świadczy o moim odmiennym stanie. Tak więc do tej pory raczej nie mogę pisać o moich objawach, bo ich nie ma; o tym jak reaguje rodzina i znajomi - ponieważ do końca pierwszego trymestru jest to tajemnica, różnie bywa i wolę niektórym osobom oszczędzić ewentualnych rozczarowań. Czasem ledwo znajdę chwilę aby poczytać forum, na pisanie najczęściej nie mam już wieczorem sił...
Poza tym trzeba brać także pod uwagę, że każdy człowiek jest inny i ma inne potrzeby, i należy to uszanować. Jedna osoba lubi pisać codziennie, o tym co dziś robiła i jak jej minął dzień, a ktoś inny odzywa się, kiedy w jego życiu wydarzyło się coś naprawdę dla niego ważnego (sama należę do tej drugiej gupy). Ta różnorodność sprawia, że fora są takie ciekawe. Pisanie na forum jest dobrowolne, tak więc argument o „dawaniu i oczekiwaniu tego samego z powrotem od innych” jest nietrafiony. Poza tym, według mnie, w internecie obowiązuje zasada ograniczonego zaufania, nie piszę o rzeczach i nie pokazuję zdjęć, które mogą zostać wykorzystane bez mojej wiedzy lub na moją szkodę.
Rozumie ze nie ktore z was sa zaniepokojone zamknieciem naszego watku,ae powtarzam jeszcze raz.Nikt z niego nie zostanie wyzucony bo sie nie odzywal odjakiegos czasu,A juz napewno nie bedziemy nikomu liczyc ile razy sie pokazal na forum.ten watek na ktorym teraz piszemy wszyscy moze zostac otwarty dla wszystkich tak jak jest to teraz,a na watku zamknietym stworzymy nowe tematy do pisania tylko dla nas np.jak kochani sa nasi mezowie dla nas,jak przybieramy na wadze itp.Ja mam pomysl juz na jeden temat na zamknietym lae to dopiero jak juz bedzie watek zamkniety.
Dziewczyny blagam nie wariujcie i nie stwarzajcie jakis chorych regul,bo to jeszcze bardziej komplikuje wszystko.
Hej babki,nie odzywam się,bo ledwo żyję,czuję się fatalnie,ciśnienie mam takie,że ciśnieniomierz nie wykrywa.Dziś wypiłam łyka pepsi to kilka minut kontaktowałam ze światem
Jutro spróbuję Was poczytać,to może poodpisuję
Prasuję ubranko na jutro.M się przed snem upewniał,czy jak wstanie to na pewno będzie w końcu mógł iść do tego przedszkola Także jestem dobrej myśli
Powodzenia przedszkolakom jutro.
Trzymajcie się wszystkie.Papapa.Buziaki sto dwa.
oj biedna Gabi :-( trzymaj sie kchana. Mam nadzieje,ze szybko Ci przejdzie
A ja dzis maluje nowa szafe postanowiłam kupic do swojego pokoju taka najzwyczajniejsza i ja pomalowac w jakis ciekawy sposob Jesli uda mi sie cos fajnego z tej szafy zrobic to wkleje zdjecie. Ale to jeszcze kilka dni...bo smierdzaca mam farbe z lakierem,wiec maluje partiami,zeby dzidzi smród nie zaszkodził.
Witam!! A ja wrocilam dzisiaj z nad morza i jestem wykonczona podroza. Duzy ruch na drodze a zwlaszcza duzy korek byl juz w samej Warszawie. Juz myslalam ze nie wysiedze w samochodzie. A nad morzem wialo i niezbyt cieplo , a ja siedze i tesknie za moja corcia ktora sie wygrzewa z moimi rodzicami na Rodos juz drugi tydzien. A wczoraj jak dzwonilam nie chciala ze mna rozmawiac bo byla juz zmeczona przed snem I tak to wyglada, ja tez czasami nie odbieram od mamy telefonu