dziewczyny, doczytalam was, ale nie mam normalnie sily pisac... ryczec mi sie chce, znowu jestem chora... wszystko mnie boli, temp 37,5, juz wzielam paracetamol, bo nie wyrabiam :-( Fiol ciagle chce sie ze mna bawic (on dzis wiele lepiej, tez ma 37, ale prawie nie kaszle i w por. do wczoraj czy przedwczoraj, jak musialam mu zbijac temp, bo powyzej 38, to super), ja wymiekam, normalnie zaraz sie poplacze :-( lamie mnie w kosciach, leb napieprza i kaszle jak najgorszy gruzlik... normalnie masakra, co sie ze mna dzieje..! od ponad miesiaca kuzwa jestem chora non stop..!!! zalamka :-( :-( :-( :-(
normalnie mam ochote wyc do ksiezyca...
alexandra, witamy z powrotem!!!! ale cudnie... i super, ze tak przybiera.. zdrowe chlopiatko!!! wybuziakuj go od cioc!!!
a Oskar tez byl wczesniaczkiem?
i wklej jeszcze jakies zdjatko.. pliiiiz :-) jeny, jak na niego patrze i pomysle, ze takiego samego czlowieczka mam juz w sobie.. to po prostu nie wierze!
bosz...marze, zeby polezec w lozku, ale nie ma szans :-( i do konca tygodnia taka d..pa... :-( :-( :-(