Wiesz co mitaginka, nie zastanawiałam się nad tym. W poprzedniej ciąży w Anglii robili mi usg w najdroższym szpitalu 3 razy i straszyli, ze dziecko ma cos tam w górnych granicach normy w mózgu i kazali przychodzić ( i placic oczywiscie).
Potem w panstwowym szpitalu mówili, ze dziecko ma duży brzuch i bedzie wazylo 4,6 kg i przez to mialam wywolywany poród przed terminem. Juz sobie wyszukiwałam o wszelkich mozliwych chorobach, wodoglowiach itp. Dziecko mam zupelnie zdrowe i normalne, a stresu co się najadłam nie życzę nikomu. Mam zaufanie do tego lekarza, wiem ze dla niego najwazniejsze jest zdrowie dziecka (ostatnio trzymal mnie 30 minut dluzej a inne pacjentki czekaly) no i ma duzo dyplomow z ultrasonografii.
Poki co się tym nie martwię i nie stwierdzil hipotrofii.