Cześć kwieciste brzuchatki i juz mamusie!
podłączyli mnie do świata i biegiem na bb :-) Boszzzzzzzz ale mnie ominęło, ile jestem w plecy nawet nie jestem w stanie sprawdzić! Powiem szczerze że dni bez bb to jakaś istna masakra! jakby mnie zamknęli gdzieś i nie chcieli powiedzieć co się dzieje z moją rodziną! Odosobnienie straszne! Dlategoż chciałabym najserdeczniej na świecie podziękować Krakowiance i Mitagince za pamięć i smsy! Cofnęłam się kilka dni wstecz ale to setki stron do nadrobienie! nie kłamiąc nadrobiłam może 20 a to i tak zajęło mi 1,5 h
Rozpakowanym już mamusiom najszczersze gratulacje, dzieci śliczne i wszystkie zdrowe-to najnajnajważniejsze! Buziaki kochane!
no, a my, 2w1, ciekawe ile jeszcze?! czytając Was miałam takie przemyslenie; jak starałam się z M o dziecko, to każdego dnia kładłam się spać i wstawałam z myślą- może dziś sie uda, może dziś zajdę/zaszłam w ciążę!? takie napięcie, oczekiwanie. Potem zbliżający się czas okresu- może przyjdzie dziś, może nie. A teraz proszę, kładę sie spać myśl-urodzę dziś w nocy? Wstaję- ciekawe czy w dzień się coś ruszy? Dokładnie te same uczucia! Masakra jak to człowiek sam myslami się nakręca i zadręcza

nie było mnie prawie 2 tyg i nawet nie wiem co wam napisać. M mój maiła 2 tyg urlopu to calusieńki dom wysprzątał. Błysk w każdym kącie. Torby spakowane. Wszystko kupione. Mam okropne bóle jak na @, od rana do nocy z przerwami na stawianie się brzuszka. Po czwartkowej wizycie u gina, umówiona jestem na 18-go na rozpoczęcie/popchniecie akcji jeśli się samo nic nie rozkręci do tego czasu. a generalnie warunki do porodu są tylko skurczy brakuje. Jakaś infekcyjka sie przylątała i jeszcze dowcipne dostałam. Na pierwszej str karty ciążowej na czerwono wpisał wymaz dodatni, co by nikt nie zapomniał antybiotyku w trakcie podać.
Przez cholestaze i dietę od 32 tyd nic nie przytyłam. Jem tylko pieczywo, chudą wędlinkę, ser zółty i ryż z gotowana piersią i warzywami. już nie powiem jaki mam odruch jak widzę swój obiad... ale cóż, dla dziecka trza się poświecić i już. Pocieszam się że będe miała mniej do zrzucenia;-) przytyłam 9 kg..
Więcej grzechów nie pamiętam. Postanawiam poprawę-od dziś być na bierząco i proszę o przyjecie ;-)
tak, mitaginka ma rację, wszystkie już mamy pewnie IIIst. dojrzałości łożyska...
ja mam nadal pierwszy

co to oznacza? że przenoszę? fak! mała moja już 3250g! Gin mówił że pół kilo może jeszcze dobić jeśli 2 tyg pochodzę... alez ja już nie chce!!!!!!