reklama

Kwiecień 2011

reklama
Petinka, żadna tragedia narodowa, widocznie tak ma być i już :-). Powiem Ci, że jak już doszłam do siebie po mega wodospadzie to sama do siebie tez się śmiałam, że tylko mnie mogło sie coś takiego przytrafić :-D.
 
Witajcie rozpakowane i przyszłe mamuśki :)

Nie mam nawet Was jak podczytac. Nie miałam czasu zeby nawet zajrzeć na bb. Ja jestem jeszcze w Warszawie. Zalatwiam formalności, wszytsko chce zrobic teraz, zeby potem, jak bede juz u rodzicow nie musiec przyjezdzac z malym do Warszawy. Caly czas mamy jakies problemy i opoznienia w tych durnych urzedach.
Moze w czwartek uda nam sie juz pojechac na Mazuuzry.
Mój mały głodek jest bardzo grzeczn, rzadko płacze. Ja za to jestem jeszcze caly czas w stresie. Boje się i panikuję. Na szczescie jest u Nas moja mama i duzo mi pomaga.
Widzem ze juz tyle lasek sie rozpakowalo. A ja nawet nie jestem na bierzaco. Ale szczerze Gratuluję Wam mamuski, a za te nierozpakowane trzymam kciuki !!
 
Hello babeczki

Moje dzieci spia, oboje wiec skrobne cosik.

ducha wymiatasz, rawie monitor zaplulam. Skacz na pilce, u mnie podzialalo, dwa dni skakania, w miedzyczasie spacer od gore i mala miala dosc;-)

Ja wczoraj mialam debiut z dwojka sama wieczorem. Nie powiem, latwo nie bylo, podczas kapieli Olka bujalam mala w wózku, potem tylko go zdazylam w reczniki zawinac i musialam Lice butle podac bo nie darowala. Na szczescie syncio cieprliwie zaczekal az go ogarne i poszedl spac a mala aferzystka do 22.00 tanczyla. No ale dalam rade, dzis od rana sami, na razie bez placzu wiec nie jest zle. Oby tylko rutyne wprowadzic i bedziemy zyli:-)

mitaginko doczytalam ze babyblues cie dopadl, kochana sil... nawet nie wiesz jak cie rozumie. Karmisz piersia?

Dziewczyny nierozpakowane, cos czytalam ze wczoraj pelnia byla a wy co?? Zadna na porodowce nie wyladowala????
 
Hey szczęśliwe mamusie obecne i przyszle :)
Wpadłam sie wreszcie przywitać- od soboty jesteśmy w domciu w komplecie :-) Szymon spokojny bardzo jest ale ma pomieszany zupełnie dzionek z nocą, ale ja przez całą noc mogę na niego patrzeć i patrzeć...
Mamy już też za sobą wizytę położnej, nawet spoko takie odwiedzinki i przede wszystkim położna zerknęła w moje krocze i usunęła nitki które powychodziły i strasznie urażały:-(bo niby rozpuszczalne ale ile czasu by to jeszcze potrwało! i jaaaaaaaaaka teraz ulga!!!

Narazie powoli się uczę obsługi maluszka, organizacja czasu też średnio na jeża bo odwiedzają nas codziennie :/ zmykam na drzemke póki mały zasypia

Powodzenia dla wszystkich kwietniówek przed:tak:
 
Hej. Ja wpadam się przywitać. Z moim kroczem już lepiej. Przemcio jest boski a Kacper dalej nieznośny... walczymy :) Wrzuciłam parę fotek i lecę dalej. Buziole
 
reklama
My po pierwszym spacerku. Moje dziecko jest zdecydowanie Polka czym wieksze wyboje i wozek kolysze jak "maluch" tym spokojnejsza. :-)
Polozna umowiona po swietach dopiero. Nie wzielam karty szczepien ale to w pt zalatwie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry