zamiast na wesele w sobote pójdziemy na stypę...

zmarła babcia M. w sędziwym wieku, dostała wylew, cała sparaliżowana, szczerze mówiąc dobrze że zmarła, bo lekarze mówili że w śpiączce i nieświadoma do końca życia by była... ale tak nagle się to stało. zdrowa kobieta, przewróciła się i koniec... masakra jakie to wszystko ulotne-przepraszam ze taki smutny wątek wprowadzilam, ale w sumie takie jest życie, zawsze kończy się tak samo
mitaginko w aptece są woreczki do pobierania moczu, nakleja się na pitulki i dzieciaczki sikają do tego. ja łapię już 2 dni siuśki

dzisiaj nie miałam czasu, a wczoraj jak założyłam to kupa byla pierwsza i mi sie caly woreczek pobrudzil wiec go wywaliłam. jutro juz złapię!
morfologia z paluszka jest pobierana. najlepiej przystaw dziecie do piersi to nie bedzie wiedzialo co sie dzieje, bo sciskanie palucha nie boli, ale nakłucie troszkę tak więc na pewno będzie płacz
no i super że będziecie mieć konsultacje i usg.... a nabiał może być sprawcą... żyłam tak pół roku chyba a potem starszak nie pil normalnego mleka do poltora roku i nie jadl zadnych danonkow i takich pierdół...przeszło..
WCALE NIE PRZYBRAŁA ZA DUŻO!! cóż to za bzdura. moje chłopaki przybierały 1,5 kg na miesiąc!! lekarka nigdy mi nie powiedziala ze za duzo...
Nika przybrała 1100 więc to zaledwie 20dag mniej niż Tysia..nie przejmuj się i jak uważasz że tak lepiej to dokarmiaj, a jak nic to nie daje to przestań, rób co uważasz
mamusiadorusia a moje środkowe dziecię nie dopomina się o mamę;-( tylko tata i tata!! tak mi przykro

zasnął dzisiaj przy mnie, tak się wtuliłam w niego... tęsknię za chłopakami! tak mi ich mało i jednocześnie mam dosyć czasami! to bez sensu jest to macierzyństwo!! noż naprawdę do dupy że się tak brzydko wyrażę (tak dobrze się już znamy, że chyba nie muszę udawać już grzecznej dziewczynki i mogę czasem napisać słowo dupa co?;-) )
tęsknię za starszakiem, codziennie do 15 jest w pkolu, potem szaleją w ogrodzie z Młodym i tatą a ja noszę Nisię, sprzątam, piorę... chyba zostawię Nikę na 2 godz. z M i wybędę z chłopakami gdzieś...tak chyba trzeba zacząć robić bo naprawdę za nimi tęsknię a oni coraz mniej mnie chcą

ze starszakiem jeszcze kontakt mam fajny, ale mlody tak do taty przylgnął..jak byłam w ciąży przestałam go nosić a on tak uwielbia na rękach i M i mój tata go ciągle nosili i noszą i on tylko ich lubi

a ja i babcia beeee
a Nisia? słodka kochana mrówa moja. dzisiaj w sukieneczce takiej ślicznej była cały dzień, nie ulała na nią

a ja nawet fotki nie walnęłam...
no i generalnie to mi smutno...z M się strasznie ścinamy. Na maxa, nigdy chyba nie było gorzej
