Odnośnie fotelika to mam takie samo zdanie jak Herbatita i Cucu, nie chodzi tu o mandaty, ale o zdrowie i życie dziecka, nigdy nie wiadomo czy w tym momencie nie bedzie potrzeby silnego hamowania albo czy ktoś w nas nie wjedzie, dziecko waży wtedy kilkanascie razy więcej i nie ma szans, żeby utrzymac go w ręku co oznacza, że trzymamy w rękach żywy pocisk, jestescie w stanie pdjąc takie ryzyko?? bo ja nie
My już kilka razy byliśmy zmłodym na śląsku i nie przyszło mi do głowy go wyciągać w czasie jazdy, bo uważam to za bezmyślność a wręcz głupotę, nie dałabym też w życiu pić czy jeść w czasie jazdy, bo gdyby się dziecko zaksztusiło to nie zdążę wyciągnąć i co wtedy? moja teściowa kiedyś powiedziała że powinniśmy mu wozić coś do picia, bo jak dostanie czkawki w czasie jazdy (a raz dostał) to mu można podać i spokój, ochrzaniłam ją, że jest niepoważna i chyba na głowę upadła... a ona się jeszcze dziwi, że nie chce z nią dziecka zostawić !!!!