Hatorska – wszystkiego naj dla półrocznej księżniczki!!!! Jak ten czas zasuwa.. A niania widzę tzn, czytam super się sprawuje
aenye – biedny Maksio.. nie zazdroszczę choróbska i oby nie przeszło na resztę rodziny. Jestem w szoku że z przedszkola salmonella wyszła.. nieźle ich przetrzepią
mitaginka – skoro teściowa taka mądra to będzie miała możliwość nauczyć Tysię grzecznego zachowania w aucie.. przy niej na bank będzie aniołem, ideałem, mega grzeczna itp a przy Was dialblicą, wrzeszcząca – sprawdziłam na 4 dzieci brata i na moim juniorze
cucumber – prosić się o pieniądze??? mój stary nawet nie wiem co i jak.. jak mnie rozwala tekst że za 200 zł to powinna przeżyć z 3 tygodnie... w ogóle nie orientuje się jakie rachunki są do płacenia, ile kosztuje życie ile chemia itp. jak jego kasa wpływa na konto to odpowiednio się nią zajmuję :-) Kartę płatniczą ma on bo tankuje auto a jak moja kasa się kończy to z bunkraka przelewy między kontami robię. Kasa jest wspólna a nie tylko jego i nie musisz się o nią prosić i absolutnie nie miej wyrzutów sumienia że nie przynosisz pieniędzy do domu!!!! Odwalasz kawał roboty z małą i utrzymaniem domu i Tobie się należy wynagrodzenie za to. A teraz masz argument, że skoro siedzisz w domu to zajmiesz się tym co on przejął w ciąży i będziesz przelewy robić, opłaty i zakupy i problem rozwiązany!
my mamy osobne konta ale tylko dlatego że blisko siebie mamy bankomat małża a ja mam teraz opcję że w każdym na free. Z małża pensji robię opłaty i czasem coś zostanie.. z mojej żyjemy, ubieramy się, leki, tankujemy i odkładamy. Mamy jeszcze konto oszczędnościowe ale to ruszamy na jakieś okazje typu zakup opon i o nim zapominamy – jest na czarną godzinę. Mój małżon w przeciewieństwie do Twojego mitanginka cyka się pracę zmienić.. pcham go w tym kierunku ale dupa.. zarabia mniej ode mnie i narzeka non stop na zmiany ale nic z tym nie robi.. tłumaczy się tym że ja mam niepewną pracę i nie będzie teraz ryzykował. A wymówki ma na każdą okazję
baby – super że się wyrywacie... masz stresa?? nie będzie żal ojczyzny?? ja gdybym mogła też bym uciekała ale mój stary strachliwy.. kilka razy temat poruszaliśmy ale teraz to już zostaniemy tu
U mnie po mega hardcorowej nocy – wstawanie co 15 minut dzień ok. co to było wczoraj nie wiem i nie wnikam ale profilaktycznie jutro pójdę i zbadam mocz – wieeeeeelkie dzięki mitaginka za instrukcję. Dzisiaj zaliczyłam zakupy do żłobka i 200 zł poszłoooo jak to mój syn mówi. 6 nie wygrałam – przyznać się laski która to zgarnęła – i nawet 3 nie trafiłam.. do pracy trza wrócić.. kasy na losy wydałam a najbardziej załamany był Seba bo każdemu mówił ile jest do wygrania i był pewien że jego los wygra.. Mila dziś grzeczna a pogoda taka że do 19 na dworze byliśmy. Super! Teraz lepiej niż w deszczowym lipcu. Mała grzeczna, zjada wybrane smaki skubanica i dziś np. zmieszałam po połowie to co lubi z tym czego nie trawi i lala nie jadła. Nauczyła się wytykać język na znak tego że nie smakuje i buzi za żadne skarby nie otworzy..