Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Cześć :-)
Pisałyście wcześniej o szkole rodzenia. My zaczynamy od przyszłego wtorku i trochę się martwię, bo mój mąż chce ze mną chodzić, a godziny nie bardzo mu pasują, bo musiałby się z pracy urywać. Musi chyba z kierownikiem pogadać. A u Was jak to wyglada? Ile jest spotkań i płacicie czy nie?
.
normalnie moglabym cie ugryzc z zazdrosci pewnie ;-) u mnie trzech muszkieterow bedzie, a co!
wiec licze na to, ze mi sie wlasnie idealny trafi na zywo
buziak!ja właśnie z powodu totalnej niedyspozycyjności mojego mężą nie będę chodzić do szkoły rodzenia. Mąż nie pracuje na etacie tylko prowadzi działalność, dużo jest na jego głowie....wiem że to ważne,to nasze główne źródło utrzymania - ja pracuje niby też, ale zarabiam tak średnio , teraz na L4.
jakoś przeżyje może i poród i macierzyństwo (którego i tak nie da sie nauczyć a wszystko wyjdzie w praniu - i tak będę mamą-panikarą i tak:-))
ale nie neguje oczywiście potrzeby istnienia i uczęszczania
normalnie moglabym cie ugryzc z zazdrosci pewnie ;-) u mnie trzech muszkieterow bedzie, a co!
ciężko mi się zebrać żeby się ruszyć wyjść z domu, chociażby na spacer. Szczególnie że nie znoszę zimna. Ale staram się mobilizować, żeby chociażby wyjść po Oliwkę do przedszkola (a za blisko to nie mam).
)