reklama

Kwiecień 2011

JOLL-masz racje zwiazek na sile i z obowiazku to nikt nie bedzie szczesliwy szczegolnie dziecko!!!! ale nie robcie nic pochopnie, usiadz, przemysl, zrobcie sobie przerwe- ale taka prawdziwa, zero telefonow, sms nic. Jak sie zarzeklam ze nie zadzwonie po tej aferze do meza (nie mieszkalismy jeszcze razem). to bylo po swietach Bozego narodzenia to w sylwestra nawet nie zadzwonil nic, upilam sie wtedy pierwszy i ostatni raz samotnie, tylko corka mnie pocieszala, zniszczylam wszystko co mialam Jego. 1-szego stycznia przyszedl skruszony i przepraszal od tamtej pory zadnego mocniejszego kryzysu nie bylo. wiec moze jednak przerwa a nie koniec??
 
reklama
JOLL-masz racje zwiazek na sile i z obowiazku to nikt nie bedzie szczesliwy szczegolnie dziecko!!!! ale nie robcie nic pochopnie, usiadz, przemysl, zrobcie sobie przerwe- ale taka prawdziwa, zero telefonow, sms nic. Jak sie zarzeklam ze nie zadzwonie po tej aferze do meza (nie mieszkalismy jeszcze razem). to bylo po swietach Bozego narodzenia to w sylwestra nawet nie zadzwonil nic, upilam sie wtedy pierwszy i ostatni raz samotnie, tylko corka mnie pocieszala, zniszczylam wszystko co mialam Jego. 1-szego stycznia przyszedl skruszony i przepraszal od tamtej pory zadnego mocniejszego kryzysu nie bylo. wiec moze jednak przerwa a nie koniec??

Sam oświadczył, żebym żyła sobie sama. Ja już prosić nie będę, to on nie jest w porządku wobec mnie. Myślał, że wystarczy powiedzieć "przepraszam", i wszystko wróci do "normy". Tylko, że to ja wciąż dawałam mu kolejne szanse, to on ciągle zawodził. Naprawdę poważnie zawodził, to nie były jakieś błahostki.
A teraz jeszcze wielce obrażony

Kochane, idę spać, całą noc nie zmrużyłam oka
ściskam
 
joll-kochana,jak ja cię rozumiem...Nie było cię wtedy,kiedy o tym pisałam,tzn.o tym,że chcę rozwodu z moim mężem.Powód?Kłamstwa i brak czasu dla mnie i dziecka.Do wszystkiego sama,to po co mi chłop???
Na szczęście u nas wszystko dobrze się skończyło-tzn.pozwu nie złożyłam,a mąż się zmienił,dałam mu ostatnią szansę.Do tego zmarło jedno z bliźniąt naszych przyjaciół i dopiero wtedy chyba docenił co ma,a co może stracić...
Życzę powodzenia,ochłońcie,zobaczysz co będzie dalej.Dbaj o siebie i Helenkę;-)

A ja juz po kolacji,kupiłam dziś taką suchą kiełbaskę z cielęciną i choć jestem anty na wszystkie wędliny i kiełbasy-tę zjadłam ze smakiem:)) Och.... smakowało mi,naprawdę:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry